Blog Sylwii Ignatowskiej

Z mchu i paproci – Pustułka.


Organizatorami projektu są Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i Leśny Ogród Botaniczny „Marszewo”prowadzony przez Nadleśnictwo Gdańsk z siedzibą w Gdyni. Projekt skierowany został do członków stowarzyszenia czyli także i do mnie, bo należę.

Każdy z uczestników projektu miał za zadanie przesłać do organizatora kupon tkaniny o wymiarach 50×50 cm. Wszystkie tkaniny miały być podzielone na mniejsze kupony i pomieszane ze sobą. Następnie każdy uczestnik miał dostać cztery mniejsze tkaniny, odpowiednik przesłanego kuponu. Naszym zadaniem było uszycie quiltu o wymiarach 50×70 cm z otrzymanych tkanin. Dodatkowo można także było użyć własnych tkanin. Oczywiście temat pracy miał odpowiadać nazwie projektu ” Z mchu i paproci”.

Tak wyglądały moje tkaniny.

I co tu wymyślić. Bardzo rzadko pracuję z wzorzystymi tkaninami, słabo wychodzi mi ich dobieranie oraz łączenie ze sobą. Ale myślę, że się udało.

Wzięłam te oto tkaniny i pocięłam nożem krążkowym o falującym ostrzu na duże konfetti. Ha, przecież mam już doświadczenie. Ale dalej nie robiłam już tak jak z konfetti czyli nie przykrywałam tiulem. Wzięłam za to flizelinę dwustronną klejącą, którą przykleiłam do spodniej warstwy topu i na niej ułożyłam swoje pocięte konfetti. Następnie przykleiłam je mini żelazkiem.

Żelazko Prym najlepsze na świecie.

I tak miałam już z głowy tkaniny, które miałam wykorzystać, a za to urósł mi las z drzewami. Głównym trzonem projektu, miało być drzewo a na nim mech. W ostateczności zamiast mchu zrobiła się pustułka pęcherzykowata, która zaliczana jest do porostów. Było blisko.

Las w trakcie pikowania.

Całość przepikowałam wielokolorowymi nićmi, najpierw las, potem kora pierwszoplanowego drzewa, a na końcu Pustułka.

W trakcie pikowania Pustułki
Fragment porosta.

A tu już gotowa praca. Jestem bardzo zadowolona. Las w tle wyszedł bardzo fajnie i cieszę się, że udało mi się wykorzystać przesłane tkaniny. Mam nadzieję, że mimo iż nie jest to mech ani paproć, bardzo nie odbiegłam od tematu. To było super doświadczenie i cieszę się, że zdecydowałam się na wzięcie udział w projekcie.

Pustułka

Zadanie wykonane, praca poleciała do organizatorów mam nadzieję, że spełni wymagania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.