Blog Sylwii Ignatowskiej

“Gifts” Zaszalałam. Zrobiłam sobie prezent. Mam kolorowe warkoczyki. Strasznie mi się podobają. Już wiem że następne będą jeszcze bardziej kolorowe. I to tyle jeśli chodzi o prezenty dla mnie. So, I went a little crazy and made myself a gift. I got some multicolored braids. I really like them. I already know that the next […]

Czytaj dalej

Lack of progress Pimpuś już zdrowy więc mogę mój czas i myśli poświęcić innym wyzwaniom. Teraz powinnam pochwalić się swoimi postępami w pracy nad parawanem, ale cóż, nie ma żadnych. Pimpus is healthy so I can finally devote my time and my thoughts towards my next challenges. Now is the time to show off all […]

Czytaj dalej

The second sreen Nareszcie zaczęłam robić drugi parawan. Bardzo się cieszę. Postępy nie są za wielkie. Finally, I started to work on the second screen. I am very glad. Unfortunately, the progress is not that impressive. Mam skończony pierwszy panel (oczywiście bez pikowania) i zaczęłam drugi. I am done with the first panel (it is […]

Czytaj dalej

“Overdue projects” Kilka tygodni temu moja przyjaciółka Sylwia podrzuciła mi dwa topy do pikowania. A few weeks ago, my friend Sylwia gave me two tops to quilt. Planowałam wypikować je szybko i zabrać się za mój parawan, ale jak mówi ludowa mądrość “człowiek planuje, a Bóg mu plany krzyżuje”. Ale “co się odwlecze to nie […]

Czytaj dalej

I’m starting Minął tydzień odkąd moja pracownia ponownie jest w użytkowaniu. Chciałam pokazać Wam nad czym aktualnie pracuję ale niewiele tego jest. A week has passed since my studio can be used again. I wanted to show you what I am currently working on, but there isn’t much progress. Nareszcie ukończyłam pikowanie artquiltu mojej przyjaciółki […]

Czytaj dalej

„Ilussion II” – Continued Nie pamiętam już kiedy robiłam jakąś pracę bez przerywników. Nie wiem czy to taki rok, czy zaczynam zmieniać swój styl pracy. Do tej pory nim zaczynałam nowy projekt, kończyłam stary. Dlaczego? Ponieważ boję się niedokończonych prac, które będą zalegać mi w szafie. To jest takie przygnębiające. A ja nie bardzo radzę […]

Czytaj dalej

Czasami trudno znaleźć odpowiednią nazwę dla dzieła które tworzę. Więc szukam skojarzeń, dziwnych nazw. I właśnie w ten sposób znalazłam nazwę dla mojego quiltu. Mandala po polsku brzmi tak nieciekawie, ale Màntúluó już brzmi dużo lepiej. Oznacza to samo, tylko po chińsku 曼荼羅; (Màntúluó-fonetycznie). Oczywiście w Chinach będzie to tylko mandala, ale w Polsce będzie […]

Czytaj dalej

“Quilting for adults- the moth” Ostatnio na moim blogu gościła moja przyjaciółka Sylwia, dzięki temu mogłam odwiedzić znajomych. Pisanie bloga to duże wyzwanie jeżeli robi się to regularnie. Dlatego czasami potrzebna jest pomoc. Dzięki tej pomocy dziś mogę opowiedzieć o skończonej i już podarowanej narzucicie. O jej początkach powstawania pisałam tutaj. Swoją relację zakończyłam na […]

Czytaj dalej

“The Beauty of Old Age” Witajcie, to znowu ja, czyli Sylwia 2. Kolejny raz zostałam zaproszona przez gospodynię tego bloga do podzielenia się z Wami moimi doświadczeniami. Zawsze jest to bardzo miłe uczucie, bo nie ukrywam że bardzo podziwiam Sylwię 1 za jej pracowitość, dryg i życzliwość.    Hi, it’s me Sylwia 2, again. Once again, […]

Czytaj dalej

“How it was with linen” Pamiętacie jakiś czas temu pisałam Wam, że zgłosiłam się do konkursu organizowanego przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku oraz Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie  „Jak to lnem było”.? Do you guys remember when I wrote about entering a competition organized by the Polish Patchwork Association and Museum of Linen in Zyrardow? Zajęłam 3 […]

Czytaj dalej