Dear Lenka, Thank you very much for your lovely message — I’m happy to hear that you enjoyed the event.…
Ostatnio dostałam zamówienie na wykonanie obrazu z bardzo konkretnym motywem. Główną bohaterką miała zostać kotka o imieniu Trufla.
Pierwszym etapem było zaprojektowanie panelu, ponieważ obraz miał powstać w technice OBW (One Block Wonder). Gdy projekt był gotowy, wysłałam go do drukarni, aby przygotowała dla mnie odpowiednie wydruki.

Na szczęście zamówiłam od razu dwa komplety paneli. Jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja. Podczas cięcia popełniłam błąd. Zamiast pociąć pasy na 2,5 cala, ustawiłam nóż na 3 cale. Niby różnica niewielka, ale w przypadku panelu o wymiarach 47 × 47 cm ma ogromne znaczenie. Z doświadczenia wiem, że heksagony powstałe z pasów ciętych na 2,5 cala układają się znacznie lepiej i łatwiej. Testowałam to już przy wcześniejszych pracach. Te 3-calowe okazały się po prostu za duże.
Na szczęście miałam zapas materiału i mogłam zacząć jeszcze raz.
Samo zszywanie heksagonów i układanie ich na panelu przebiegało już bardzo sprawnie. Kiedy układ został zaakceptowany, szybko zabrałam się za zszywanie całości. Wiedziałam, że muszę się spieszyć, więc nie było zbyt wiele czasu na odpoczynek.




Gdy top był gotowy, trafił na long arma. Najwięcej obaw miałam przed pikowaniem samej Trufli. Zostawiłam ten fragment na sam koniec, bo wydawał mi się najtrudniejszy. Bałam się, że jednym nieprzemyślanym ruchem mogę zepsuć cały obraz. Na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem i kotka zyskała charakter dzięki odpowiednio dobranemu pikowaniu.



Ostatnim etapem było ozdobienie pracy koralikami oraz naciągnięcie gotowego obrazu na ramę. Wszystko wykonywałam pod presją czasu. Termin zbliżał się nieubłaganie, a ja bardzo chciałam zdążyć.





Powód był wyjątkowy. Obraz miał być prezentem urodzinowym dla ośmioletniej dziewczynki, która bardzo kocha swoją kotkę Truflę.
I udało się!
Skończyłam pracę przed terminem, a nawet został mi niewielki zapas czasu. Obraz pojechał do swojej nowej właścicielki, a ja mogłam odetchnąć z ulgą i zabrać się za kolejne wyzwanie.
Takie projekty przypominają mi, jak wielką moc mają ręcznie wykonane przedmioty. Kiedy trafiają do osób, dla których znaczą coś więcej niż tylko dekorację, stają się nośnikiem emocji i wspomnień.
Trufla and the Race Against Time
Recently, I received a commission to create a textile picture featuring a very specific subject. The star of the piece was to be a cat named Trufla. The first step was to design the panel, as the picture was going to be created using the OBW (One Block Wonder) technique. Once the design was ready, I sent it to the printing company to have the panels printed for me. Fortunately, I ordered two complete sets of panels from the start. As it turned out later, that was a very wise decision. While cutting the fabric, I made a mistake. Instead of cutting the strips into 2.5-inch widths, I set my ruler to 3 inches. It may not sound like a significant difference, but for a panel measuring 47 × 47 cm, it makes a huge impact. From experience, I know that hexagons made from 2.5-inch strips fit together much better and are easier to arrange. I had already tested this on previous projects. The 3-inch hexagons were simply too large.
Luckily, I had extra material available and was able to start again.The process of stitching the hexagons together and arranging them on the panel went very smoothly. Once the layout was approved, I quickly moved on to sewing everything together. I knew I had to work fast, so there was not much time for rest. When the quilt top was finished, it went onto the longarm machine. The part I was most worried about was quilting Trufla herself. I left that section until the very end because it seemed the most challenging. I was afraid that one wrong move could ruin the entire picture. Thankfully, everything went according to plan, and the quilting gave the cat even more character and expression.
The final stage was embellishing the piece with beads and then stretching the finished work onto a frame. I completed the entire project under considerable time pressure. The deadline was approaching rapidly, and I was determined to finish on time. The reason was very special. The picture was intended as a birthday gift for an eight-year-old girl who absolutely adores her cat, Trufla.
And I did it! I finished the project before the deadline and even had a small amount of spare time left. The picture travelled to its new owner, and I could finally breathe a sigh of relief before moving on to my next challenge.
Projects like this remind me just how powerful handmade creations can be. When they find their way to people for whom they represent much more than a simple decoration, they become carriers of emotions, memories, and personal stories.
Truffel und das Rennen gegen die Zeit
Vor Kurzem erhielt ich den Auftrag, ein Bild mit einem ganz bestimmten Motiv anzufertigen. Die Hauptfigur sollte eine Katze namens Truffel sein.Der erste Schritt war die Gestaltung des Panels, denn das Bild sollte in der OBW-Technik (One Block Wonder) entstehen. Als das Design fertig war, schickte ich es an die Druckerei, damit die entsprechenden Panels gedruckt werden konnten.Zum Glück bestellte ich gleich zwei komplette Sets der Panels. Wie sich später herausstellte, war das eine sehr gute Entscheidung. Beim Zuschneiden unterlief mir nämlich ein Fehler. Statt die Stoffstreifen auf 2,5 Zoll zu schneiden, stellte ich das Lineal auf 3 Zoll ein. Auf den ersten Blick scheint der Unterschied gering zu sein, doch bei einem Panel von 47 × 47 cm macht er sehr viel aus. Aus Erfahrung weiß ich, dass sich Hexagone aus 2,5-Zoll-Streifen deutlich besser und leichter anordnen lassen. Das hatte ich bereits bei früheren Arbeiten getestet. Die 3-Zoll-Hexagone waren einfach zu groß.
Zum Glück hatte ich genügend Material auf Reserve und konnte noch einmal von vorne beginnen.Das Zusammennähen der Hexagone und das Auslegen auf dem Panel verliefen anschließend sehr schnell. Als das Layout feststand, machte ich mich zügig daran, alles zusammenzunähen. Ich wusste, dass ich mich beeilen musste, daher blieb nicht viel Zeit zum Ausruhen.Als das Top fertig war, kam es auf die Longarm-Maschine. Die größten Sorgen bereitete mir das Quilten von Truffel selbst. Diesen Teil hob ich mir bis zum Schluss auf, weil er mir am schwierigsten erschien. Ich hatte Angst, mit einer unüberlegten Bewegung das ganze Bild zu ruinieren. Glücklicherweise verlief alles nach Plan, und durch das passende Quilting bekam die Katze noch mehr Ausdruck.
Der letzte Schritt bestand darin, das Werk mit Perlen zu verzieren und anschließend auf einen Keilrahmen zu spannen. Die gesamte Arbeit stand unter Zeitdruck. Der Abgabetermin rückte unaufhaltsam näher, und ich wollte ihn unbedingt einhalten.Der Anlass war etwas ganz Besonderes. Das Bild war als Geburtstagsgeschenk für ein achtjähriges Mädchen gedacht, das ihre Katze Truffel über alles liebt.
Und ich habe es geschafft!Ich wurde rechtzeitig fertig und hatte sogar noch einen kleinen Zeitpuffer. Das Bild machte sich auf den Weg zu seiner neuen Besitzerin, und ich konnte endlich aufatmen und mich der nächsten Herausforderung widmen.
Solche Projekte erinnern mich daran, welche große Kraft handgefertigte Arbeiten haben. Wenn sie Menschen erreichen, für die sie weit mehr als nur eine Dekoration sind, werden sie zu Trägern von Emotionen und Erinnerungen.
You may also like
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
It this wonderfull. It is possible take part next year? Thank your very mutch. Nice days Lenka Satrova
Jolciu bardzo Ci dziękuję za tak milę słowa ❤️❤️❤️❤️
Sylwia, Twoje prace są jedyne w swoim rodzaju! To zupełnie jak TY! ;) Drugiej takiej Sylwii nie ma! Brawo, gratuluję…
Jadziu ja uczyłam się na o tym Uniwersytecie w Woli Sękowej. Z tego co wiem są filmiki na YouTube oraz…

Dodaj komentarz