Dear Lenka, Thank you very much for your lovely message — I’m happy to hear that you enjoyed the event.…
An Unexpected Visitor in the Garden
Ein unerwarteter Besucher in meinem Garten
Ostatnie tygodnie były dla mnie tak intensywne, że zupełnie nie miałam czasu pisać. Ciągle coś się działo, praca wre, przygotowania idą pełną parą… i dopiero dziś pomyślałam, że wreszcie usiądę i opowiem Wam o tym wszystkim. Ale los miał dla mnie zupełnie inną historię — taką, której nie sposób przemilczeć.
The last few weeks have been so busy that I simply didn’t have time to write. I wanted to sit down today and tell you all about it, but something happened that I absolutely have to share.
In den letzten Wochen war ich so beschäftigt, dass ich einfach keine Zeit zum Schreiben hatte. Heute wollte ich mich endlich hinsetzen und euch alles erzählen, aber dann ist etwas passiert, worüber ich unbedingt berichten muss.
Dziś o czwartej rano obudziło mnie głośne, natarczywe ujadanie moich dwóch psów na ogrodzie. To nie było zwykłe szczekanie na przechodnia czy kota sąsiadów. To było wysokie, piskliwe, nieprzerwane ujadanie, które od razu postawiło mnie na nogi. W kapciach i piżamie wybiegłam na ogród, żeby zobaczyć, co się dzieje.
Today at four in the morning, I was woken up by loud, persistent barking from my two dogs in the garden. It wasn’t the usual barking at someone passing by on the street. It was high-pitched, sharp, and continuous — enough to make me jump out of bed. I slipped on my slippers and ran outside to see what was going on.
Heute um vier Uhr morgens wurde ich von lautem, anhaltendem Bellen meiner zwei Hunde im Garten geweckt. Es war nicht das übliche Bellen auf einen vorbeigehenden Menschen. Es war hoch, schrill und ohne Pause — genug, um mich sofort aus dem Bett zu werfen. Ich schlüpfte in meine Hausschuhe und rannte hinaus, um zu sehen, was los war.
I wtedy… zamarłam.
And what I saw left me completely stunned.
Und was ich sah, hat mich völlig sprachlos gemacht.
Moje psy trzymały w szachu BORSUKA. Prawdziwego, żywego borsuka — na moim własnym ogrodzie. Stał tam, ogromny i przepiękny, a jednocześnie kompletnie zdezorientowany, nie mogąc uciec przed psim zamieszaniem. To było coś absolutnie niesamowitego. Pierwszy raz w życiu widziałam borsuka z tak bliska, w naturalnym ruchu, w pełnej sylwetce. Wciąż nie mogę wyjść z emocji.
My dogs were barking at a badger, holding him in place so he couldn’t escape. The poor thing was cornered. It was unbelievable — the very first time in my life I saw a real, living badger, and right there in my own garden.
Meine Hunde bellten einen Dachs an und hielten ihn in Schach, sodass er nicht fliehen konnte. Der arme Kerl war in die Enge getrieben. Es war unglaublich — zum ersten Mal in meinem Leben sah ich einen echten, lebenden Dachs, und das direkt in meinem eigenen Garten.
Niestety nie mam zdjęć — poza pobojowiskiem, które psy zrobiły, skacząc wokół niego. Bo przecież kto o czwartej rano, w piżamie i kapciach, biegnie na ogród z aparatem? Ale ten widok zostanie ze mną na długo. Borsuk był cudny i naprawdę wielki. Mam nadzieję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie. A jeśli los pozwoli, może następnym razem uda mi się zrobić mu zdjęcie.
Unfortunately, I don’t have any photos, except for the battlefield my dogs created while jumping around him. After all, who runs outside at four in the morning, in pajamas and slippers, carrying a camera?
But the sight will stay with me for a long time. The badger was beautiful and huge, and I still can’t get over the emotions. I hope this won’t be our last encounter — maybe next time I’ll manage to take a picture.
Leider habe ich keine Fotos, außer dem Schlachtfeld, das meine Hunde hinterlassen haben, als sie um den Dachs herumgesprungen sind. Denn wer rennt um vier Uhr morgens im Pyjama und in Hausschuhen mit einer Kamera nach draußen?
Aber dieser Anblick wird mir lange in Erinnerung bleiben. Der Dachs war wunderschön und groß, und ich bin immer noch voller Emotionen. Ich hoffe, dass dies nicht unsere letzte Begegnung war — vielleicht gelingt es mir beim nächsten Mal, ein Foto zu machen.


You may also like
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
- Niespodziewany gość w moim ogrodzie
- Mój żakieto‑płaszcz z II nagrodą na The Festival of Quilts 2026.
- Moja serweta Richelieu – historia pracy, która nauczyła mnie cierpliwości
- Kolonie Patchworkowe Garbatka‑Letnisko 2026 — wspólne szycie, wspólna radość, wspólne serca
- „Dookoła świata” – moje ptaszki do Leporello
It this wonderfull. It is possible take part next year? Thank your very mutch. Nice days Lenka Satrova
Jolciu bardzo Ci dziękuję za tak milę słowa ❤️❤️❤️❤️
Sylwia, Twoje prace są jedyne w swoim rodzaju! To zupełnie jak TY! ;) Drugiej takiej Sylwii nie ma! Brawo, gratuluję…
Jadziu ja uczyłam się na o tym Uniwersytecie w Woli Sękowej. Z tego co wiem są filmiki na YouTube oraz…
Dodaj komentarz