Blog Sylwii Ignatowskiej

Mandala

17 października 2019 w pierwszą rocznicę działalności Fablab Małopolska odbyło się spotkanie Patchworku Małopolskiego. Tego dnia układałyśmy mandalę. Zabawa była przednia, a i coś słodkiego też się znalazło.

Dzięki wcześniej wyciętym częściom, mandalę układało się bardzo sprawnie i szybko.

Dla niewtajemniczonych.

Aby powstała taka mandala, na wybrany materiał z którego ma powstać mandala, nakleja się flizelinę dwustronnie klejącą. Oczywiście jeżeli nie posiadamy lasera, który wyciąłby za nas zaprojektowane części, należy wcześniej narysować mandalę na papierowej powierzchni flizeliny, przykleić do tkaniny a następnie wyciąć. Potem należy usunąć papierki ze spodu flizeliny, ułożyć mandalę i bardzo ostrożnie przykleić na tkaninę.

My miałyśmy szczęście i nasz wzorek został wycięty za pomocą lasera. Następnie zaczęłyśmy usuwać z wyciętych kawałeczków papier, aby można było przykleić mandalę do tła. Robiłyśmy to partiami, żeby nic się nie poprzesuwało i źle przykleiło.

Nie było łatwo.

Oczywiście niektórzy bardzo dobrze się bawili zamiast pracować.

Było nas sporo więc praca szła szybko.

I kto prasuje? Ewa. Jak coś będzie źle, to czyja wina? szefowej.

Już prawie koniec. Ostatnie kawałeczki do ułożenia i przyklejenia.

Mandala skończona. Jeszcze tylko przyszycie, spikowanie i wykończenie lamówką. Tej ciężkiej pracy podjęła się Ewa. Myślę, że mandala będzie wyglądała prześlicznie.

A na koniec ostatnie fotki z mandalą.

W tych rękach jest magia.

2 komentarze

    • Ewa, 6 grudnia, 2019, 11:11 am

    Odpowiedz

    Sylwia, jaki piękny post!
    Bardzo Ci dziękuję 🙂

    • Halina Gątarska, 6 grudnia, 2019, 4:20 pm

    Odpowiedz

    Po świętowaniu pozostały super wspomnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.