Blog Sylwii Ignatowskiej

Wielkie g…

“Big Nothing”

Rok 2009.

Year 2009 .

Zaczęło się pięknie.

A skończyło, że brak słów.

The beginning was lovely. But the end was like…. lack of words.

Potrzebowałam tkanin, różnego koloru i w różnych odcieniach. Przecież bez tak podstawowej rzeczy quilt nie powstanie. Najlepszym rozwiązaniem było pofarbować je samemu. Naoglądałam się na You Tube jakie to proste, więc sama także postanowiłam spróbować. Oczywiście co z tego, że nie znam angielskiego, przecież wszystko było jasno i prosto pokazane.

I needed fabrics in variety of colors and shades. This “a must have” to make a quilt. The best solution was to make it by myself. I have been watching on YT many tutorials, so everything looked easy so decided to give it a try. Of course, that I do not speak English, but it did bother me. Everything on tutorial was shown clearly and easy.

Kupiłam więc w sklepie chemicznym farbki do tkanin. Napisane było aby rozpuścić zawartość torebki w gorącej wodzie, a następnie zanurzyć w niej wcześniej przygotowany materiał, tak aby nie wystawał. Po paru godzinach należy wyjąć materiał, wyprać i gotowe. Tak pięknie jak na filmikach.

I bought in a store some fabric dyes and followed the instruction. It was written that the powder had to be dissolve in a hot water, then the fabric needed to get dip into that mixture and to be covered completely. After few hours get the fabric out, wash it and dry it. Easy 😊

On those YT tutorials only.

Cała uchachana pobiegłam po pojemniczki. Następnie przygotowałam materiał, pomyślałam, najpierw bez wydziwiania tylko podstawowe kolory. Potem zgodnie z instrukcją rozpuściłam kolorki (w osobnych pojemniczkach) i szczęśliwa zanurzyłam tkaninę. Teraz tylko czekanie. Nawet miałam czas aby uwiecznić to na zdjęciu.

Extremely excited I run to get some plastic containers. Next, I got my fabrics, thinking not to go to much, basic colors only. Then, I did everything what instruction said (as above). Waiting for the beautiful results was hard.

I even had time to take a picture.

Kolorki wyszły świetne. Czyli wszystko ok, tak jak w internecie. Teraz już tylko wspólne pranie i można zacząć zabawę.

The colors came up great. So, everything went like on YT. Now they had to get washed and it is time to start playing.

Przygotowałam pralkę, wrzuciłam wszystkie pofarbowane tkaniny i włączyłam. Jakież było moje zaskoczenie po wyciągnięciu. Minęło już tyle lat, a ja wciąż czuję lekką frustrację. Okazało się, że z pięknych kolorowych tkanin jakie włożyłam do pralki, zostały tylko tkaniny w kolorze kupy.

I threw the dyed fabrics into the washing machine and turned it on. Just imagine me when I took it out from the washing machine after washing. Many years passed by since then and I am still feeling that frustration. Expecting beautiful colors and getting everything in color of mud.

I tu zdziwienie, ale jak to, przecież wszystko zrobiłam dobrze. Ano nie dobrze. Te barwniki nie nadawały się do takiego farbowania jak zaprezentowane było na filmiku. Brak angielskiego się zemścił. Niestety nie posiadam zdjęć pokazujących jaki osiągnęłam kolor, ponieważ całość w wielkim gniewie została wyrzucona do śmietnika.

And there was a big surprise, how calm? I did everything according to what they said. Not exactly. Those dyes I used were not suitable to this kind coloring as it was shown on tutorial I was viewing.  Not knowing English got revenge. I do not have any pictures to show you because I was so upset and dropped it into garbage can immediately. 

Ale problem pozostał, przecież potrzebuję tkaninę na tło do magnolii. Co zrobić? Ponownie powtórzyłam proces farbowania, ale tylko na jednej tkaninie. Już nie prałam, bałam się, że farba się zmyje. Materiał został tylko lekko wypłukany pod bieżącą wodą.

But the problem still bothered me, I needed fabric for my background. What was I supposed to do?

I repeated that process again, but on one fabric only. I did not wash it I to afraid that the color would get washed out.  I just rinsed it under running water.

Udało się, tło było.

It worked; I got the background that I needed.

A ja, miałam swoją pierwszą przygodę z farbowaniem za sobą. Pierwszą ale nie ostatnią. Dużo czasu minęło nim dowiedziałam się jakimi farbami należ farbować, aby kolor był trwały i bym mogła bez obawy prać pofarbowane tkaniny razem.

I had my first adventure with dyeing fabric behind. First but not the last one.

It took a long time to find out what kind of dyes to use to get the desired and color, and not to be afraid to wash it with other fabrics.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.