Blog Sylwii Ignatowskiej

Pada śnieg

“It’s snowing”

Dzisiaj miałam pokazać jak spikować nasze jabłko, ale spadł śnieg. Pierwszy i mam nadzieję że nie ostatni w tym roku.

Today I was supposed to show you how to quilt our apple from last time, but it snowed here. It is the first snowfall of the season and I hope not the last one in this year.

A jak jest śnieg to rzucam wszystko i pędzę farbować.

If there is snow falling, I have to drop everything and rushed to dye.

Przed przystąpieniem do farbowania najpierw namoczyłam tkaniny w sodzie ash.

Before starting to dye, I first soaked my fabrics in soda ash.

Następnie lekko je odwirowałam i zabrałam się za układanie ich we wcześniej przygotowanych koszykach.

Net I spun them lightly and started arranging them in baskets I prepared earlier.

Gdy tkaniny leżały już w koszykach należało przynieść śnieg. Do tego celu najlepiej sprawdził się mąż z łopatą do śniegu.

Once the fabrics were ready in the baskets, it was time to bring the snow. I find that the best method for this part is my husband with a shovel.

Pudełka ze śniegiem zostały przygotowane, czas na farbowanie.

The boxes filled up with snow are ready, it is time to dye.

Koszyki zasypałam sporą ilością śniegu.

I made sure to cover the baskets with a lot of snow.

Następnie zaczęło się rozsypywanie barwnika na śniegu.

Then I began to spread the dye all over the snow.

Gotowe.

Ready.

Jak to dobrze, że mam piwnicę z pomieszczeniem gospodarczym. Nie wyobrażam sobie takiego farbowania w domu.

It is so convenient to have a basement with a utility room. I cannot imagine doing this kind of dyeing inside the house.

Śnieg topi się dość szybko, jednak ja zawsze czekam 24 godziny, aby farba miała szansę połączyć się z tkaniną. Potem każdą z tkanin płukałam pod bieżącą, zimną wodą a następnie w pralce “farbiarskiej”. Jest to mała praleczka typu Frania, którą używam tylko do płukania pofarbowanych tkanin.

The snow melts fairly quickly, but I always wait twenty-four hours, so that the dye has a chance to fully soak into the fabric. Next, each piece of fabric was rinsed under running cold water and then washed in a small washing machine, which I use only for rinsing dyed fabrics.

Procedurę z farbowaniem powtarzałam kilkakrotnie. Niestety musiałam ją przerwać ponieważ dostałam małą robotę.

I repeated the dyeing process several times. Unfortunately, I had to take a break because I got another job to do.

Moja przyjaciółka poprosiła mnie o spikowanie kołdry. Moim zadaniem było spikowanie dwóch warstw dzianiny Flannel i naszyciu na nią wcześniej przygotowanej aplikacji. Kołdra miała mieć 3 x 3 metry.

A friend of mine asked me to quilt a bedcover. My job was to quilt two layers of fleece and to sew on a pre-prepared applique. The size of the quilt was supposed to be 3×3 meters.

Rama w moim long-armie teoretycznie ma ponad 3 metry, ale przy takiej wielkości kołdry pikuje się bardzo trudno. Nie do końca można ustabilizować tkaninę, a ta akurat jest strasznie niestabilna. Dwie warstwy grubej, puszystej, z lekkim włosem dzianiny spowodowało, że long-arm ciężko się przesuwał. Kto pikował na spodzie z polaru ten wie i może sobie to wyobrazić. W pierwszej fazie myślałam, że wypikuję go pod aplikację, ale ostatecznie zrobiłam tylko “lot trzmiela”.

The frame in my long-arm is technically over 3 meters long but considering the size of this quilt it is extremely hard to quilt it. You cannot fully stabilize the fabric and this one is especially unstable. Two layers of thick, fluffy, with a light “fur coat” made it so that my long-arm was hard to move. Anyone who has quilted this kind of fabric before can easily imagine how hard it is. On the beginning I thought I would just quilt the applique only, but I decided to quilt meanders on the whole quilt.

Gdy nakładałam aplikację na spikowany top wszystko układało się gładko i równo.

When I was laying down the applique onto the quilted top everything was smooth and even.

Jednakże po ściągnięciu całości z long-arma okazało się, że aplikacja nie przylega już tak ładnie do topu. Mogłabym ją mocniej spikować ale wtedy top byłby bardziej sztywny. Powoduje to efekt falującego na wietrze materiału. Na zdjęciu wyszło super. Tu widać jak duża jest ta kołdra, zajęła całą moją jadalnię. Największy problem był z jej przycięciem bo dzianina żyje swoim życiem i układa się jak chce.

However, after I took everything off from the long arm, it turned out that the applique did not stick nicely to the top. I could have quilted it more, but it would have made the top very stiff. This causes the fabric to have an effect as if it were waving in the wind. In the photo everything looks nice. Here, you can see the size of the quilt, which covered up my entire dining room. The next challenge was to trim it because the fabric has a life of its own and arranges itself as it wants.

Po przycięciu musiałam obrębić ją ściegiem owerlokowym bo potwornie się strzępiła.

After trimming I had to hem it with an overlock stitch to stop it from fraying.

Jeszcze tylko trzeba wykończyć ją lamówką i przyjaciółka będzie mogła zabrać ją do domu.

The only thing left to do is to sew around the binding and my friend will be able to take it home.

A na koniec kilka zdjęć zimy z mojego ogrodu.

And finally, a few photos of the winter from my garden.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.