Blog Sylwii Ignatowskiej

W międzyczasie

In the meantime.

Miałam napisać dziś o moim najnowszym OBW – “One Block Wonder” ale niestety postęp prac jest tak znikomy, że nie ma za bardzo o czym pisać.

I was supposed to write abut my newest One Block Wonder but unfortunately for some reason the progress is unsatisfactory so there is nothing to write about. 

Ale w międzyczasie, udało mi się uszyć sobie i swojej rodzinie kilka maseczek, aby jak najlepiej ochronić się przed panującym obecnie w Polsce COVID-19. Miało być ich więcej, ale okazało się, że nie mam gumki. Chciałam kupi w sklepie internetowym ale ceny mnie zaszokowały.

But in the meantime, I was able to sew a few face masks for my family and friends, as a protection from COVID-19 that came to Poland. There was supposed to be more of them, but I ran out of the elastic bands. I wanted to buy them online, but I couldn’t find any reasonably priced ones.

Nie wiedziałam że gumka może być taka droga. Wykorzystałam więc resztkę czarnej gumki jaką miałam zachomikowaną w jednym z pudełek i tak powstało kilka bawełnianych maseczek.

I did not know that simple elastic might be so expensive these days. So, I have used some leftovers that I found in my forgotten storage boxes and made a few cotton facemasks.

Jestem zadowolona z efektu, a maseczki były już kilkukrotnie wykorzystane.

I am happy with the way they came out, and we used them already a few times.

Ale maseczki to nie wszystko.

But face masks are not all.

Udało mi się wreszcie wypikować piękny quilt “Gypsy Wife” (zaprojektowany przez Jen Kingwell) a uszyty przez moją koleżankę. Obiecałam jej to już jakiś czas temu i cieszę się, że jest już gotowy.

I have quilted a very beautiful quilt called “Gipsy Wife” (by Jen Kingwell) that was sewed by my friend. I promised her I would do this a while ago and I’m very happy to say that its finally ready.

Przyznam się, że stres był ogromny. Pikuję już od jakiegoś czasu ale wciąż się uczę. A tu coś takiego. W głowie pusto, ręce się trzęsą, a z umowy wywiązać się trzeba.

I admit that it was stressful. I have been quilting for a long time and there is always something to learn. Well…my hands were shaking, my head felt empty but promise is a promise !

Jest to mój pierwszy quilt pikowany na zamówienie i do tego uszyty z bloków.

This is the first time I have quilted a quilt stitched by someone else and assemble from blocks.

Teraz gdy praca gotowa, jestem bardzo zadowolona, że miałam okazję pikować tak piękny quilt.

Now when everything is finished, I am so happy that I got a chance to quilt such a nice quilt.

Bardzo zależało mi aby wyeksponować pięknie uszyte bloki.

I really wanted to show off the beautiful sewn blocks.

Nareszcie mogłam wykorzystać linijki firmy ISEW , które dostałam dwa lata temu za III miejsce w kategorii “Storm at Sea” w 12TH INTERNATIONAL PRAGUE PATCHWORK MEETING.

 I finally got a chance to use my rulers from ISEW , which I received two years ago at the 12 th International Prague Patchwork Meeting as a price for the third place. Prague Patchwork Meeting as a prize for third place.

Zdjęcie całego quiltu pokażę (oczywiście jeżeli właścicielka pozwoli) dopiero gdy będzie już w jej rękach.

The final picture will be posted on my blog (if the owner allows 😊) when it finally makes it back into her hands.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.