Blog Sylwii Ignatowskiej

Ciąg dalszy naszego logo.

Tak jak napisałam we wcześniejszym poście, moim zadaniem było wypikowanie quiltu.

Dodatkowo wpadłyśmy na pewien pomysł, że skoro ” ta grupa ma niebywały zasięg i Małopolska jest przez nas bardzooooo szeroko rozumiana.” to ” Miejscowości z których pochodzimy również będą na naszym logo! ” I to także ja miałam wykonać .

I wszystko szło gładko. Najpierw obszyłam na maszynie wszystkie części mandali. To była katorżnicza praca, ale się udało.

Obszywanie mandali ściegiem prostym

Następnie nasze logo wylądowało na longarmie. Gdzie zaczęło się pikowanie.

I tu zaczęły się schody. Wpadła do mnie inspekcja. Najpierw sprawdzono ustawienia maszyny, czy na pewno wszystko się zgadza.

Sprawdzanie ustawień maszyny
Metoda organoleptyczna

Następnie quilt przeszedł przez ocenę organoleptyczną, chyba nie zaliczył bo nastąpiło wstrzymanie maszyny.

Blokowanie pracy

Próbowałam się buntować i jednak skończyć powierzone mi zadanie, więc zastosowano bezkompromisowe działanie aby nie dopuścić mnie do pracy.

Pogryziony kabel od longarma

Po akcie wandalizmu ze strony inspektorów, nie wytrzymałam i ich zamknęłam. Inspektorzy strzelili focha. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych kar.

Foch

Quilt wypikowany. Następnie zabrałam się za wycinanie i przyklejanie miejscowości. Tego już niestety nie wycinał laser, a szkoda. Wreszcie przydało się do czegoś mini żelazko.

Przyklejanie literka po literce

Po przyklejeniu wszystkich miejscowości quilt wygląda super. Najlepsze jest to, że zawszę będzie można dodać nowe.

logo jeszcze nie wykończone

Ostatnie zdjęcia i quilt poleciał do Ewy na wykończenie.

Końcowe zdjęcia

1 komentarz

    • Sylwia, Wrzesień 27, 2019, 11:36 am

    Odpowiedz

    Och…I ach….nic dodac nic ujac

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.