Blog Sylwii Ignatowskiej

Porządki

W listopadzie miałam okazję po raz pierwszy być w sklepie stacjonarnym „Kiltowo” w Warszawie. Tam też poczyniłam zakupy szmateczek. Zdjęć nie pokarzę coby się nie chwalić.

Ale czemu o tym piszę? Ponieważ będąc tam strasznie spodobało mi się ułożenie materiałów. Stały sobie na półeczkach, ślicznie wyeksponowane, nie poskładane w kosteczkę tylko nawinięte na kartony.

W sklepie z tkaninami w moim mieście, materiały mimo że nawinięte na tekturę, leżą jedne na drugich. Strasznie ciężko jest coś wybrać, wyciągać samemu nie wolno, a prosić sprzedawcę o wyciągnięcie i pokazanie też jest problematyczne. Dlatego ta forma wyeksponowania materiałów bardzo mi się spodobała.

Wracając do domu nagle mnie olśniło. Ja także mogę tak poukładać materiały. W szafie tkaniny leżą jedne na drugich więc żeby wybrać konkretną muszę wyciągać wszystkie.

Zabrałam się za realizację pomysłu. Zakupiłam w sklepie internetowym 120 arkuszy przekładek tekturowych, mocną taśmę malarską i zabrałam się do roboty.

Arkusze pocięłam tak, aby pasowały mi do rozmiaru moich półek. Piszę pocięłam, ale tak naprawdę zrobił to mój mąż. Z moją bolącą ręką nie ma takiej możliwości.

Oczywiście nie zabrakło pomocników. Niestety na ten czas prace musiały zostać wstrzymane.

Po negocjacjach, każdy ciął własny kartonik.

Kartony pocięte. Czas zabrać się za nawijanie na nich materiałów.

Aby tkaniny się nie rozwijały końcówkę przyklejałam za pomocą taśmy malarskiej.

Nie spodziewałam się że mam aż tyle tkanin. Składałam, kleiłam, a końca nie widać. Wyciągałam z różnych zakamarków wszelakie tkaniny. Tu chyba strzeliłam sobie troszeczkę w kolano, ponieważ jak zobaczył to mój mąż, stwierdził że już przez najbliższe kilka lat nie muszę nic kupować. Ha, nie zgadzam się.

Myślę, że zgodzicie się ze mną, że tego naprawdę nie jest wcale ani dużo, ani za dużo.

To tylko kilka półeczek.

Dzięki wyprawie do sklepu moje materiały wyglądają lepiej, a ja wreszcie mogę podczas pracy wyciągać tylko te które są mi potrzebne.

1 komentarz

    • Ewa, 6 grudnia, 2019, 11:08 am

    Odpowiedz

    Odgapiam – wspaniały porządeczek. Mam nadzieję zrealizować w ciągu najbliższych… pięciu lat 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.