Ten tydzień w PROJECT QUILTING jest inspirowany szaloną kołdrą po angielsku zwaną “crazy quilt”. O historii jej powstawania możecie poczytać tutaj.
Jak dla mnie jest to coś nowego. Nigdy nie miałam okazji szyć takiego quiltu. Myślę że trochę mnie to przeraża. Może dlatego, że nie bardzo lubię pracować z innymi tkaninami niż bawełna, a może z powodu chaosu jaki w tych kołdrach występuje. Podziwiam wszystkie osoby, które tworzą te dzieła. Ich kreatywność i cierpliwość jest niesamowita. Kołdry są piękne i bardzo, bardzo mi się podobają, ale to nie moja bajka.
Aż do teraz. Wyzwanie to wyzwanie, trzeba się z nim zmierzyć.
Bardzo trudno było mi znaleźć odpowiednie tkaniny, które nadawałyby się do wykonania “crazy quilt”. W moim domu króluje bawełna. Ale dawno temu dostałam próbki podszewek fodera imitujących zamsz i to mnie uratowało.
Hura mogłam wykonać moje wyzwanie. Postanowiłam zrobić z nich zakładkę do książki.
Znalazłam odpowiedni blok w bibliotece programu Electric Quilt 8, wydrukowałam kilka razy, wycięłam. Przed sklejeniem, bloki przekręcałam w różne strony żeby stworzyć wrażenie, że każdy jest inny. Następnie posklejałam ze sobą. Wzór papierowej zakładki był gotowy.
Przygotowałam pasek flizeliny dwustronnie klejącej i przykleiłam do niej kawałek tkaniny bawełnianej. Usunęłam papier i przymocowałam (tak przygotowany podkład) szpilkami do wcześniej przygotowanego wzoru zakładki. Dzięki flizelinie, która znajduje się na wierzchu, wycięte kawałki miały się nie przesuwać.
Następnie zabrałam się za wycinanie poszczególnych kawałków z podszewki.
Układałam je na flizelinie, jeden na drugim.
W każdym z bloków zmieniałam kolor tego samego kawałka.
Nie zamierzałam przeszywać ich maszyną do szycia, wszystko miało być wykonane ręcznie.
Pierwszy etap skończony.
Wyszło bardzo ładnie.
Teraz najtrudniejsze, zabawa w ozdabianie. Do tego celu użyłam kolorową mulinę firmy DMC, (która została mi z czasów gdy zajmowałam się wyszywaniem) oraz koraliki które kupiłam niedawno tworząc „Koralikową fantazję” o której możecie poczytać tutaj.
Na początku chciałam zakładkę obrzucić na maszynie ściegiem zygzakowym i tak ją wykończyć, ale uznałam, że skoro wszystko jest ręcznie wykonane to wykończenie też musi być ręczne zrobione.
Gotowe. Podoba mi się. Kto wie, może kiedyś znowu spróbuję, tylko będę musiała pozbyć się królików. Futro jest wszędzie.











3 komentarzy
3 odpowiedzi do “Piąte wyzwanie – Projekt Quilting”
Beautiful bead work on this week’s Project QUILTING challenge!!
Thank you
it’s fabulous! You did an amazing job! your bead and thread work is stunning!