Wernisaż był dla mnie wyjątkowym momentem. Nie tylko dlatego, że mogłam zaprezentować swoje prace, ale przede wszystkim dlatego, że zobaczyłam, jak różnie są odbierane — jak każdy patrzy na nie przez własny pryzmat, własne doświadczenia, własną wrażliwość. To zawsze mnie porusza. Rozmowy, uśmiechy, pytania, drobne gesty — wszystko to tworzy atmosferę, której nie da się odtworzyć w żadnym innym miejscu.
Wystawa trwa, a ja wciąż wracam myślami do tych pierwszych chwil, kiedy sala wypełniła się ludźmi. To niesamowite uczucie widzieć swoje prace w przestrzeni, która nagle zaczyna żyć dzięki obecności innych. Jestem ogromnie wdzięczna każdej osobie, która przyszła, zatrzymała się choć na moment, spojrzała, zapytała, podzieliła się refleksją. To właśnie te spotkania nadają sens całej pracy, godzinom spędzonym w pracowni, decyzjom, które czasem wydają się błahe, a czasem ogromnie trudne.









Dziękuję, że byliście ze mną w tym ważnym dla mnie czasie. A jeśli jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć wystawy — serdecznie zapraszam. Warto pozwolić sobie na chwilę zatrzymania.
2 komentarzy
2 odpowiedzi do “Wernisaż wystawy „Między obrazem a tkaniną””
Sylwia, Twoje prace są jedyne w swoim rodzaju! To zupełnie jak TY! 😉 Drugiej takiej Sylwii nie ma! Brawo, gratuluję wystaw, zachwytów, rozmów, opowieści…
Jolciu bardzo Ci dziękuję za tak milę słowa ❤️❤️❤️❤️