SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Kolejne dwa bloki Dear Jane

Kolejne dwa bloki Dear Jane

Dzisiaj kilka słów o następnych blokach, które uszyłam do mojej narzuty Dear Jane. Muszę przyznać, że najtrudniejszą częścią całego procesu wcale nie jest szycie… tylko dobór tkanin. Trzeba mieć albo spore doświadczenie, albo gotowy zestaw materiałów, albo — tak jak ja — iść na żywioł i zaufać swojej intuicji.

Zawsze mam jakąś wizję, ale ogranicza mnie to, co akurat mam w pracowni lub co mogę dokupić. Mimo to staram się wyciągnąć z tych możliwości jak najwięcej i dopasować kolory tak, aby każdy blok miał swój charakter.

Uszyłam właśnie dwa kolejne bloki. To dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, bo wcześniej nie szyłam tego typu konstrukcji. Wiem, że istnieje wiele metod, trików i podejść, ale ja dopiero je odkrywam — krok po kroku, blok po bloku.

Każdy kolejny blok przypomina mi, że w szyciu — tak jak w życiu — najważniejsze jest po prostu zacząć. Nie wszystko musi być idealne od pierwszego razu. Czasem wystarczy odrobina odwagi, trochę ciekawości i gotowość, by uczyć się po drodze. Z każdym nowym blokiem czuję, że robię mały krok naprzód, a ta droga staje się coraz bardziej moja. I chyba właśnie w tym tkwi cała magia Dear Jane — w spokojnym odkrywaniu siebie między kawałkami tkanin.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.