SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Moje małe marzenie, które zaczyna się spełniać

Moje małe marzenie, które zaczyna się spełniać

Są takie marzenia, które dojrzewają w nas powoli. Czekają na odpowiedni moment, na odrobinę odwagi i na impuls, który wreszcie popchnie nas do działania. Tak właśnie było z moją przygodą z narzutą Dear Jane.

Od kilku lat marzyłam, żeby ją uszyć. Kupiłam nawet wzory w Electric Quilt 8, gdzie wszystkie bloki Dear Jane są pięknie opracowane. Miałam wszystko… oprócz odwagi, żeby zacząć. Zawsze coś mnie powstrzymywało — a to brak czasu, a to myśl, że to zbyt trudne.

Aż pewnego dnia trafiłam na grupę Dear Jane Stitch Along na Facebooku. I to był ten moment. Pomyślałam: jeśli nie teraz, to kiedy? Zapisałam się i postanowiłam spróbować. Dać sobie szansę na spełnienie tego małego, ale ważnego marzenia.

W grupie co tydzień, w czwartek, pojawia się nowy blok do szycia. Ten rytm bardzo mi odpowiada — motywuje, ale nie przytłacza. Mam już dwa bloki uszyte, a trzeci właśnie powstaje. Staram się zdążyć przed kolejnym czwartkiem, zanim zostanie opublikowany następny.

Czuję ogromną radość, że wreszcie zaczęłam. Mam nadzieję, że dzięki wsparciu tej wspaniałej społeczności uda mi się uszyć całą tę piękną, historyczną kołdrę. A nawet jeśli zajmie mi to dużo czasu — to nic. Najważniejsze, że zrobiłam pierwszy krok.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.