Święta tuż-tuż, a ja wpadłam w wir twórczego szaleństwa! W tym roku postanowiłam obdarować moje koleżanki czymś wyjątkowym – gangiem ręcznie szytych baranków. Choć moja ręka dawała mi się we znaki, nie poddałam się i z determinacją dokończyłam ten projekt.
Pomysł znalazłam na Pintereście – nieocenione źródło inspiracji dla wszelkiej maści rękodzielników. Moje baranki powstały z ręcznika frotte oraz lnu, a ich wnętrze wypełniłam miękkimi, silikonowymi kulkami, które zazwyczaj służą jako wypełnienie do poduszek. Dzięki temu są niezwykle przyjemne w dotyku i gotowe do przytulania.


Szycie tych małych stworzeń okazało się nie tylko świetnym sposobem na chwilę relaksu w w niekończącym się remoncie, ale także piękną formą wyrażenia uczuć dla bliskich mi osób. Mam nadzieję, że gang baranów przyniesie moim koleżankom uśmiech i odrobinę ciepła w ten wyjątkowy czas.


Czyż ręcznie robione prezenty nie są najlepsze? 💛
Aren’t handmade gifts simply the best? 💛
1 komentarz
Jedna odpowiedź do “Gang baranów przed świętami – moje rękodzielnicze szaleństwo”
Ach, Sylwia! Super pomysł! Doskonałe wykonanie! Piękne upominki! Masz racje, ręcznie wykonane, nawet najmniejsze upominki, to najbardziej uroczy podarunek. Twoje baranki są naprawdę cudne 🙂 Pomysł z użyciem ręcznika frote i lnu dodaje im uroku. Przesyłam uściski i życzę, by ręka wróciła do pełnej sprawności, a remont…? No cóż… remont, kiedyś się skończy 😉