Trudno jest wyrazić słowami uczucia, które towarzyszyły mi, gdy musiałam pożegnać się z moim ukochanym psem, który był częścią mojej rodziny przez 12 lat. To nie było tylko zwierzę, to był towarzysz życia, który dzielił ze mną radości i smutki.
Ares bo tak miał na imię, był niezwykły w swojej bezwarunkowej miłości i lojalności. Przez lata budował ze mną wyjątkową więź, ucząc mnie cierpliwości, empatii i prawdziwej radości. Jego odejście pozostawiło pustkę, ale też mnóstwo pięknych wspomnień.
His name was Ares and he was extraordinary in his unconditional love and loyalty. Over the years, he built a unique bond with me, teaching me patience, empathy, and true joy. His departure left a void but also many beautiful memories.
Pamiętam radosne chwile oraz zabawne psoty, które razem przeżyliśmy. Pamiętam spacery po lesie podczas których biegałeś beztrosko za sarnami. Pamiętam jak lubiłeś jeździć samochodem. Jak zjadałeś jabłka prosto z drzewa. Pamiętam, że gdy tylko pojawiałam się na tarasie od razu przychodziłeś i kładłeś się u moich stóp. Pamiętam jak lubiłeś bawić się z Sarą, ona bardzo tęskni za Tobą. Pamiętam Twoje cudowne duże stopki, które tak bardzo lubiłam głaskać. Tych wspomnień jest tak wiele. Są cennym skarbem, który pozostanie ze mną na zawsze.
Żegnaj kochany Aresie, chciałabym Ci podziękować za wszystkie lata przyjaźni i wierności. Doceniam niezwykłe chwile, jakie miałam szczęście dzielić z Tobą. Tęsknię za Tobą pieseczku.
























1 komentarz
Jedna odpowiedź do “Pożegnanie”
Och Sylwio… zupełnie nie wiem co napisać… zostały piękne wspomnienia, o których piszesz.
Przytulam mocno…