Nie mogę uwierzyć, że już połowa stycznia za nami. Czas tak szybko leci, że aż trudno nadążyć. W ostatni weekend uczestniczyłam w zjeździe na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego ULRA w Woli Sękowej. Jak zwykle było bardzo twórczo.
W piątek kontynuowałam swoją pracę nad serwetką z koronki rumuńskiej, która jest moim wielkim wyzwaniem. Do tej pory zużyłam na nią 60 metrów sznureczka, który sama wydziergałam szydełkiem. Jestem bardzo dumna z tego projektu i mam nadzieję, że uda mi się go skończyć do czerwca.
Poza tym miałam zajęcia z haftu karpackiego i śpiewu ludowego. Nauczyłam się pięknej piosenki „Sowa na gaju siada”, która ma w sobie tyle magii i uroku. Tekst z Piwnica Śpiewu Tradycyjnego – wiki: Teksty – Sowa na gaju siada
Sowa na gaju siada
Sowa na gaju siada i słucha kto z kim gada,
Tu dzień, dzień, tu noc, noc,
tu bida, tu choc, choc
i słucha kto z kim gada.
Byli tam dwoje ludzi, oboje byli młodzi
Tu dzień, dzień, tu noc […]
I tak sobie radzili, że dziecie będą mieli
Tu dzień, dzień, tu noc […]
Dam ci pół korca żyta, nie powiedz żeś kobiéta
Tu dzień, dzień, tu noc […]
Dam ci pół korca owsa, zwal na drugiego chłopca
Tu dzień, dzień, tu noc […]
W sobotę zanurzyłam się w świecie ceramiki i szkliwienia. Szkliwiłam moją pierwszą pracę z gliny, którą wykonałam na ULRA. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć efekt końcowy.
Zajmowałam się też tkactwem. Poznałam splot dywanowy, który jest bardzo ciekawy i efektowny.
W niedzielę odkryłam sekrety filcowania na mokro pod okiem Joanny Wiśni Rey, która prowadzi Pracownię Artystyczną Splot w Jarosławiu. Powstała torebka z filcu. Muszę doszyć jeszcze zamek oraz pasek i wtedy ją pokażę.😊
Zrobiłam okrągłe denko z wikliny i skończyłam denko do prostokątnego koszyczka. Uwielbiam pracować z naturalnymi materiałami.
Wieczorem uczyłam się malować piórem na porcelanie dzięki mojej koleżance z pokoju z Uniwersytetu Ludowego, Beacie Kupiec. Ona tworzy niesamowite rzeczy w swojej Twórczej Chacie na Facebooku. Polecam Wam zajrzeć tam i podziwiać jej talenty.
W poniedziałek pierwszy raz w życiu malowałam farbami olejnymi. To była fantastyczna przygoda. Zakochałam się w tej technice i chcę się jej uczyć więcej.
Jak widzicie, mój weekend był pełen twórczej energii i inspiracji. Dziękuję ULRA za taką możliwość rozwoju i poznawania nowych ludzi. Czekam na kolejny zjazd z niecierpliwością.













Komentarze