Wakacje się skończyły, czas wracać do pracy.
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim najnowszym projektem, który jest bardzo bliski pewnemu sercu. Jest to portret ukochanego psa, który zrobiłam z tkanin i wełny.
Projekt składa się z 120 elementów, które musiałam dokładnie wyciąć i przykleić a na końcu spikować. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ chciałam oddać wszystkie detale futra, oczu i pyszczka.
Wszystkie elementy przerysowałam na flizelinę dwustronnie klejącą.
W czasie rysowania wprowadzałam jeszcze dodatkowe modyfikacje projektu.
Następnie zabrałam się za wycinanie poszczególnych elementów. Tu także wprowadzałam malutkie zmiany, aby mój projekt wyglądał jeszcze lepiej.
Niestety musiałam zaprowadzić pewien porządek w wycinankach. Dobrze że posiadam tyle miseczek.
Do stworzenia portretu wybrałam moje ulubione tkaniny firmy Northcott z kolekcji Stonehenge. Mają one piękne kolory i fakturę, idealne do imitowania sierści.
Zaczęłam od obszaru wokół oczu, który jest najbardziej charakterystyczny dla psa.
Pierwsza faza pieska skończona.
Następnie zrobiłam oko z wełny czesankowej, która nadaje mu głębi i blasku.
Na koniec musiałam dobrać odpowiednie tło dla zwierzaka. Znalazłam w swojej szafie idealną tkaninę farbowaną prze ze mnie, która ma niepowtarzalny wzór i kolorystykę. Uważam, że pasuje ona doskonale do pieska i podkreśla jego urodę.
Teraz pozostało mi tylko pikowanie całego obrazka, co jest dla mnie najprzyjemniejszą częścią pracy. Mam nadzieję, że Wam się podoba mój projekt i że zainspiruje Was do tworzenia własnych portretów waszych zwierząt.

















Komentarze