Ostatnio poproszono mnie o napisanie postu (tak, tak mój demon próżności został nakarmiony ) , a więc bierzemy się do pracy.
Bardzo często oglądam różności na YT i uważam że jestem w stanie zapamiętać wszystkie detale. Ale, no cóż … po jakimś czasie okazuje się, że się myliłam i proces przypominania sobie o co wtedy chodziło jest czasochłonny. No i żeby nie był też “szmatkochłonny”, eksperymentuję na papierowym ręczniku (można go nawet szyć). Polecam.
Pamiętałam, że kiedyś był taki tutorial brazylijski, a motyw był prosty i nadający się do wykorzystania przy uszyciu torby, poduszki albo bieżnika i można go było dostosować do każdej okazji jak np. Święta. Postanowiłam spróbować.
A oto krótki opis moich zmagań dotyczący tego właśnie wzoru.
Biorę jeden arkusik ręcznika papierowego.
Zginam na pól.
Odmierzam od linii zgięcia 1 cal, potem następne pól cala, a następnie pod kątem 45˚ linie cięcia i zaznaczam według schematu.
Tniemy na przemian, raz dłuższą linię raz krótszą.
Rozkładam papier na płasko i odginam dłuższy element w przeciwną stronę, aby dziubki się zeszły w miejscu zaznaczonym igłą.
Skoro na papierze wszystko się udało ( oczywiście nie za pierwszym razem), czas na materiał.
Odcinam biały materiał podklejony dwustronną flizeliną, ten kawałek ma 6” szerokości.
Odcinam taki sam kawałek drugiego (fioletowego) materiału, też podklejonego dwustronną flizeliną. Kolory materiałów powinny ze sobą kontrastować.
Składam obydwa kolory klejem do siebie i prasuję.
I postępuję dokładnie tak jak z papierem czyli składam, rysuję pomocnicze linie, tnę i odwijam co drugi element.
Kładę na tle (trzeci kolor).
Użyłam trzy bardzo kontrastujące ze sobą kolory żeby wszystko było dobrze widoczne. Ja podałam tylko orientacyjne wymiary ,ale łatwo je dostosować do swoich wymagań i rozmiarów uszytki. Sądzę, że warto poeksperymentować z ręcznikiem papierowym. Sposób przeszywania i pikowania zostawiam do Waszej wyobraźni. Miłej zabawy.










Komentarze