SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Niestandardowa przesyłka

Niestandardowa przesyłka

Chciałam w tym tygodniu pochwalić się skończoną piwonią, ale ostatnio brak mi mocy twórczej. Oczywiście jest już na long armie i powoli ją pikuję. Tylko jak dla mnie jest to bardzo powoli.

Mam wrażenie że wszystko przez stres, który nie opuszczał mnie od kilku tygodni.

Jakiś czas temu zgłosiłam swoje patchworki na Festival of Quilts w Birmingham. Zapłaciłam wpisowe. Teraz trzeba było już tylko wysłać prace w odpowiednim czasie do odpowiedniego miejsca.

Okazało się jednak, że mam przesyłkę niestandardowa i nie ma firmy, która przewiozła by moją przesyłkę do Anglii.

I wtedy zaczął się stres, ponieważ zapłaciłam wpisowe, ( które wcale nie było małe ) zapłaciłam koszty powrotu moich prac z powrotem do Polski, a tu nie mogłam wysłać paczki. Długo szukałam aż wreszcie się udało.

Znalazłam, UPS zgodziło się wysłać moją paczkę. Moja radość była ogromna. Zapakowałam paczkę, wypełniłam papiery i pan kurier zabrał ją w drogę. Zapłaciłam za ta to majątek. Dlatego odradzam wysyłania paczek o rozmiarach niestandardowych.

Jako że nigdy nie wysyłałam paczek poza Unię Europejską moje doświadczenie było żadne. Nie wiedziałam, że gdy nadaję się paczkę powinna przyjść na e-mail informacja o nadaniu paczki oraz numer przesyłki. Oczywiście dostałam taką karteczkę (list przewozowy z tym numerem )
ale na e-mail nic nie przyszło. Wtedy nie wiedziałam jak bardzo jest to ważne.

Obserwowałam swoją paczkę. Jednak po tygodniu jej status wciąż się nie zmieniał, a termin odbierania paczek przez organizatorów przybliżał się. Zadzwoniłam do firmy UPS. Bardzo miły pan poinformował mnie, że paczka utknęła na agencji celnej. Dzięki jego pomocy udało nam się z kontaktować z agencją i co się okazało. Podczas przyjmowania paczki w punkcie nastąpił błąd we wpisywaniu mojego e-maila, przez co był niepoprawny (chociaż w moich papierach wszystko było ok, ale w systemie nie) i agencja nie mógła się ze mną skontaktować.

Przyznaję nie wiedziałam dokładnie co należy zaznaczyć aby określić co to za rodzaj paczki wysyłam. Osoba w punkcie także nie była zorientowana. Przez co papiery nie do końca były wypełnione poprawnie, a to wstrzymało paczkę na cle.

Dzięki Panu z agencji celnej poprawnie wypełniłam papiery i procedura ruszyła dalej. Ale czas leciał szybko.

Gdy wszystko było już dopięte, okazało się że firma dostarczy moją paczkę ale dwa dni po terminie.
Wpadłam w histerię. Dzięki mężowi i mojej cudownej przyjaciółce Sylwii udało się dogadać z firmą, która kompletuje wszystkie patchworki na wystawę.

Paczka została odebrana. Ale stres wciąż mnie zżera bo gdzieś w głowie mam, że nie zawisną one na wystawie. Przekonam się o tym dopiero gdy ktokolwiek ze znanych mi osób, (Leno zlituj się na de mną), a będących na wystawie, poinformują, że moje prace naprawdę tam wiszą.

Trzymajcie kciuki.

2 komentarzy

2 odpowiedzi do “Niestandardowa przesyłka”

  1. Jolcia pisze:

    Sylwia, niesamowita historia! Zapłakałabym się na śmierć! 😉 Trzymam kciuki za powodzenie! Twoje prace muszą wisieć na tej wystawie! A jeszcze życzę nagrody 🙂 Pozdrawiam i czekam na dobre wieści 🙂

    • Syla pisze:

      Jolciu dziękuję. Przyznaję się, wiele łez wylałam. I jak sobie pomyślę, że jednak nie zawisną na wystawie to aż dech mi zapiera. Jedyny plus to, że już wiem jak wysyłać patchworki za granicę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.