Najtrudniej jest pisać o czymś co się właśnie uszyło, a czego do końca nie można pokazać.
Tak, tak chodzi tu o prezenty, które szyjemy dla swoich bliskich lub dla znajomych. Nie możemy być do końca pewnym, czy osoba, która ma być obdarowana nie wejdzie na naszego bloga aby zobaczyć co aktualnie szyjecie. A tu zonk i już po niespodziance.
Dlatego opowiem tylko troszeczkę i pokaże tylko migawki z tego co uszyłam na prezent. Obdarowanymi będą dwie siostry. Nie było konkretów co ma być prezentem dlatego wymyśliłam … ( i tu nic nie powiem, żeby nie zepsuć niespodzianki).
Wykorzystałam sześć prześlicznych paneli z kwiatami. Kupiłam je jakiś czas temu ( przyznam się że pod wpływem impulsu) były takie śliczne. Na początek chciałam uszyć z nich poduchy, potem uznałam że zasługują na coś lepszego. Odłożyłam je więc do szafy i tak sobie leżały aż do teraz.
Niestety nie będą cieszyć mojego oka, ale mam nadzieję, że spodobają się obdarowanym.
Oczywiście panele to dopiero początek. Dobrze, że ktoś wymyślił Pinterest. Jest tam tak dużo inspiracji, że każdy znajdzie coś dla siebie. Podpatrzyłam, wybrałam materiały i zatrudniłam męża do zrobienia schematu. W przeliczaniu bloków jestem beznadziejna, ale za to mąż jest w tym rewelacyjny.
Po przeliczeniu i narysowaniu, zabrałam się za cięcie i zszywanie. Wszystko wyszło idealnie.
Szycie bloków dziubek w dziubek jest bardzo trudne i pracochłonne, jeszcze jak ktoś nie ma wprawy. A ja nie mam. Zajęło mi to więcej czasu niż planowałam, za to pikowanie to była już sama przyjemność.







2 komentarzy
2 odpowiedzi do “Prezenty, prezenty”
Jestem ciekawa całości 🙂
Pokażę, ale dopiero w sierpniu. Do tego czasu będą czekały na wręczenie przyszłym właścicielkom.❤️