Cześć to ja Sylwia 2.
Już wiecie że nasza Sylwia ma problem z barkiem, więc szybko wypełniam lukę i pochwalę się moimi karteczkami. Inspirację znalazłam na grupie Collage Quilter Academy prowadzoną przez Emily Woodward Taylor. Technika ta zawsze mi się podobała i postanowiłam, że zacznę od czegoś małego czyli karteczka świąteczna.
Pracując nad serią “Malowanie po numerach” dorobiłam się sporej ilości kolorowych ścinków, które mogę wykorzystać. Są to ścinki z dwustronną flizeliną.
Najbardziej spodobała mi się banieczka więc ją sobie wydrukowałam, nie zważając na to, że moja drukarka błagała o nowy tusz.
Odrysowałam na papierze do pieczenia kształt banieczki oraz kokardy.
Odcięłam bańkę od kokardy.
Najpierw ułożyłam bańkę i przyprasowałam. To samo zrobiłam z kokardą. Odważnikiem zmusiłam papier żeby się nie wyginał.
Tył kokardy bańki.
Według narysowanych linii wycięłam bańkę a potem kokardę.
Następnie wycięłam dwa prostokąty z cameli z klejem, klej jest tylko po jednej stronie. Jest to usztywniacz stosowany przy szyciu kosmetyczek albo torebek. Moje prostokąty są rozmiaru zeszytu szkolnego. (około 15cmx21cm).
Położyłam tło karteczki na jeden z prostokątów cameli, na stronę bez kleju, klej jest pod spodem i przepikowalam. Wybrałam ścieg dekoracyjny który mam w maszynie. Prawie z nich nie korzystam, ale skoro już je mam…
Wypikowane tło, materiał farbowany przez Sylwię Ignatowską.
Oderwałam papier do pieczenia od bańki i od kokardy.
Ułożyłam bańkę i kokardę na wypikowanym tle.
I dobrze przyprasowałam.
Przyszyłam gęstym zygzaczkiem bańkę a potem kokardę.
Nylonową nitką lekko przepikowałam i bańkę i kokardę.
Następnie drugi prostokąt cameli, (na stronie bez kleju) położyłam na materiał, który będzie tyłem kartki jak najbliżej brzegu i przeszyłam wokół łącząc usztywniacz z materiałem.
To są docięte plecki. Pokazuję tył bo to jest strona z klejem.
Składam obie części klejem do siebie i prasuję.
Obszywam wokół gęstym zygzakiem i karteczka gotowa.
Karteczka jest sztywna i dzięki dwóm warstwom cameli sklejonym do siebie, nie widać spodnich szwów.




















Komentarze