SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Zaczynam

Zaczynam

Minął tydzień odkąd moja pracownia ponownie jest w użytkowaniu. Chciałam pokazać Wam nad czym aktualnie pracuję ale niewiele tego jest.

Nareszcie ukończyłam pikowanie artquiltu mojej przyjaciółki Sylwii.

Misio czekał długo i cierpliwie, Sylwia też.

Dobrze że już skończony, będzie mógł dołączyć do kolorowej rodzinki.

https://www.facebook.com/photo/?fbid=6540852465932477&set=pob.100000233643282

Dodatkowo zabrałam się za projekt drugiego parawanu, który będzie przedłużeniem pierwszego. Oba staną w mojej sypialni jako ozdoba.

Wzór narysowała Ekaterina Matveeva

Projekt bardzo podobny do poprzedniego (tej samej autorki).

Długo zastanawiałam się czy nie wykorzystać starego wzoru, ale zrezygnowałam. Pomyślałam, że skoro będą to dwa osobne parawany, to powinny się od siebie różnić. Oczywiście jak widzicie mają wiele cech wspólnych no i będą w podobnej kolorystyce.

Wzór narysowała Ekaterina Matveeva

Zabrałam się za przerysowywanie i wycięcie (wydrukowanego wzoru) na flizelinę dwustronnie klejącą. Musiałam zrobić podwójną wersję na przód i tył parawanu, tak jak poprzednio. Miało pójść szybko i przyjemnie. Taki był plan. I planem pozostał. Wszystko trwało dłużej niż chciałam. W efekcie oznacza to, że jedyne co mogę Wam pokazać to powycinane kawałeczki flizeliny. Ale przyjemnie było (no prawie).

Podzieliłam wycięte kawałeczki na cztery części (żeby nie oszaleć w trakcie pracy). Każdy panel do osobnego pudełka.

Teraz tylko sprawdzić zawartość szafy, pofarbować czego brakuje i do roboty. Dobrze, że będzie kilka dni przerwy w wycinaniu ponieważ ręka w której trzymam nożyczki chwilowo ma dość. Czas na mały relaks. Wezmę przykład z królików.

Miłego dnia.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.