Chyba lubię sprawiać sobie problemy. Niedawno skończyłam remont góry mojego domu i wydawało mi się, że już będę mieć spokój na kilka lat. Ale nie. Trzeba wymyśleć coś nowego co by nikt w domu nie miał spokoju i się nie nudził.
Postanowiłam, że wymienię kominek w pracowni na nowszy model i troszeczkę go zmniejszę, bo teraz zabiera dużoooo miejsca. Żyjąc z kojcem króliczym w jednym pokoju, każdy skrawek podłogi jest ważny. Kojec to takie zabezpieczenie na noc. W nocy króliki mają niesamowite pomysły i strasznie broją. Mój kabel od long Arma może zaświadczyć.
Zaczęłam więc mały remoncik. Long Arm zabezpieczony przed wszelkim kurzem i brudem.
W pokoju bałagan, no bo jest remont, więc narzędzi przybywa. Ale co najgorsze, robota stoi. Gorąco. Dobrze, że chociaż drzwi od szafy pomalowane – najnowszy pomysł ( to taki dodatek do remontu ).
Coś robić trzeba, ale idzie im to strasznie powoli. Skoro nic nie robią, to odsłoniłam sobie maszynę i szyję heksagony do OBW. Panel prześliczny. Oczywiście kupiony u Pani Szpilki. Jak tylko go zobaczyłam to nawet przez sekundę się nie zastanawiałam.
Dawno już pocięty, leżał sobie na półce, i czekał, bo czasu nie było. Więc siedzę sobie i powolutku szyję. Na pewno zajmie mi to dłuższą chwilę. Mam nadzieję, że remont ruszy i się szybko skończy, a ja będę mogła już za tydzień pokazać co u mnie nowego.


3 komentarzy
3 odpowiedzi do “Remont”
Współczuję remontu. Jeszcze w te upały! Zawsze soboe wtedy powtarzam przez zaciśnięte zęby: ale będę potem miała pięknie
Sylwia, jakich słuchawek używasz i czy jesteś zadowolona? Moje po kolei właśnie dokonują żywota
Aniu dzięki, najgorsze że nie zapowiada się że skończą szybko, ale zyskam więcej miejsca w pracowni. Jeśli chodzi o słuchawki to są to słuchawki bezprzewodowe JBL Live 220 BT. Bardzo, bardzo wygodne, praktyczne, lekkie i jak na razie (a mam je już jakiś czas) nic się z nimi nie dzieje. Świetnie leżą na szyi, a sznureczki(kabelki) są mocne. Nie lubię słuchawek nausznych, ani dousznych ale te pokochałam.
Dziękuję za rekomendację 🙂
Co do remontu to pozostaje mi mocno wspierać Cię mentalnie. Jestem tam z Tobą. I życzę aby jakimś cudem jednak niespodziewanie skończył się szybciej niż planowane. Taka mił niespodzianka aby była 🙂