SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

“Piękno przemijania”

“Piękno przemijania”

Witajcie, to znowu ja, czyli Sylwia 2. Kolejny raz zostałam zaproszona przez gospodynię tego bloga do podzielenia się z Wami moimi doświadczeniami. Zawsze jest to bardzo miłe uczucie, bo nie ukrywam że bardzo podziwiam Sylwię 1 za jej pracowitość, dryg i życzliwość.

Dzisiaj opowiem historię której początki sięgają kilku lat wstecz. Przypadkowo, oczywiście na Facebook u któregoś z moich znajomych zobaczyłam pracę wykonaną metodą quilling.  Marzyłam o tym że może kiedyś zrobię z tego quilt, ale wówczas nawet nie wiedziałam jak mogłabym się do tego zabrać. Po pewnym czasie dowiedziałam się że autorką pracy jest Yulia Brodskaya (wspomniałam wcześniej że jest to moja ulubiona artystka) a oryginalny tytuł to “The Beauty of old age”.

Mijały lata, spotkałam na swojej drodze wspaniałe i utalentowane dziewczyny  a wśród nich była Sylwia Ignatowska. Tak, tak, poznanie Sylwii 1 wprowadziło wiele pozytywnych zmian w moje życie. Kiedy zaprosiła mnie do swojej pracowni, byłam oszołomiona z radości.  Po powrocie do domu wstąpiła we mnie nadzieja że skoro Sylwia potrafi tworzyć tak piękne prace to może i mnie się uda. Kiedy wspomniałam jej o moich planach uszycia tego quiltu spytała “no to na co czekasz ? szyj !”. Chyba potrzebowałam właśnie takiego kopniaka. Ona pomogła mi technicznie przygotować się do pracy, a ja…zrobiłam ten najtrudniejszy krok czyli…zaczęłam.

Przez następne tygodnie doświadczałam takiego uczucia jakby na jednym ramieniu siedział mały czerwony diabełek a na drugim śliczny błękitny aniołek.

*Diabełek mówił: “nie dasz rady”, a aniołek na to: “zrobisz tak  jak potrafisz”.

*Diabełek: “Sylwia 1 zrobiłaby to dużo lepiej”, a aniołek: “no to co z tego, przecież to Twoja praca”.

* Diabełek: “no wiesz Yulia jak to zobaczy to wybuchnie śmiechem”, a aniołek:” no to obie się pośmiejecie”. 

* Diabełek: “odpuść”, a aniołek: “nawet się nie wygłupiaj”.

I tak to trwało od początku aż do zakończenia pracy przy tym quilcie. Doświadczyłam że życie artysty nie jest usłane różami.

Kiedy skończyłam i zapytałam Yulie czy pozwala mi na publiczne pokazanie pracy, oczywiście się zgodziła i napisała że tylko jedna literka potrafi zrobić tak dużą różnicę. Kilka tygodni później Yulia umieściła moją pracę na swoim koncie na Instagramie. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie.

Od tego momentu Sylwia 1 została moim opiekunem artystycznym. Jestem w dobrych rękach. Dziękuję Sylwia 1.

The Beauty of Old Age” by Yulia Brodskaya                    
“Piękno przemijania” by Sylwia Haluch

1 komentarz

Jedna odpowiedź do ““Piękno przemijania””

  1. Anna Ploch pisze:

    Kobiety, obie dajecie KOPA!!!! Ściski 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.