SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Tulipany kontra karczowniki

Tulipany kontra karczowniki

Od kilku lat o tej porze marzą mi się tulipany. Nie takie kupione ale takie wychodowane we własnym ogrodzie. Powiecie, nic prostszego, kup na jesieni cebulki i zasadź. Na wiosnę urosną. Ha i tu zaczynają się schody. Na mój ogród wprowadziły się małe zwierzątka zwane karczowniki. Są to bardzo wredne zwierzątka, które zjadają wszystko (nawet plastikowe ochronki na cebulki). Zaczęły od szklarni, potem przeniosły się na drzewka owocowe, a na końcu zżarły wszystkie cebulki kwiatowe. Bardzo trudno je wyplenić biorąc pod uwagę fakt, że mój ogród ma prawie 1 hektar.

Dlatego w tym roku postanowiłam uszyć sobie tulipany. Zainspirowana pomysłami w Internecie jak uszyć tulipany, stworzyłam własny wzór i zabrałam się do roboty. Wykrój możecie pobrać tutaj.

Do zrobienia tulipanów potrzebny jest wzór, kolorowe tkaniny, drewniane patyczki, wstążka satynowa, oraz zielony filc.

Wzór wydrukowałam i wycięłam. Liście tulipanów odrysowałam na pojedynczej warstwie filcu i wycięłam po linii. Można wykorzystać inną tkaninę, ale wtedy musielibyśmy liście zszywać tak jak główki tulipanów.

Czas na główki tulipana. Do tego celu wykorzystałam 5 calowe kwadraty, które złożyłam na pół i odrysowałam na nich wzór.

Następnie przeszyłam po liniach narysowane tulipany, przycięłam szwy i wywinęłam na prawą stronę.

Główki prawie gotowe. Zagięłam spód tulipana i przyszyłam go gęstym ściegiem fastrygowym w kolorze główki. Nitka ta może być widoczna gdy będziemy przywiązywać główkę do patyczka. Dlatego warto zwrócić na to uwagę.

Zostawiłam nadmiar nitki na początku i na końcu szycia. Tyle, aby móc zawiązać supełek i schować nitkę podczas mocowania główki tulipana.

Następnie wypełniłam główkę kulkami silikonowymi.

Po wypełnieniu główek zabrałam się za przygotowanie łodyżek do moich tulipanów.

Drewniane patyczki obwinęłam wstążką satynową. Żeby wstążka się nie rozwijała początek i koniec stopiłam i skleiłam. Trzeba uważać bo po stopieniu wstążka przez chwilę jest bardzo gorąca.

Gotowe łodyżki po kolei wpychałam (głęboko) w główkę tulipana. Następnie ściągnęłam pozostawione wcześniej nitki i mocno zawiązałam supeł. Nitkę za pomocą igły schowałam w główce tulipana.

Następnie przyszyłam liście i tulipan gotowy.

Na początku planowałam doszycie jednego liścia, ale ostatecznie przyszyłam do każdego tulipana po dwa. Jestem zachwycona. Nareszcie mam tulipany, których nie zeżrą karczowniki. Mogę się nimi cieszyć cały rok.

Miłej wiosny.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.