Myślę, że ten wiersz idealnie pasuje do dzisiejszego wpisu.
„W mym niedużym ogrodzie
Dużo mam pracy co dzień.
Plewię, kopię, sadzę, sieję,
Coraz większą mam nadzieję,
Że w ogrodzie wyrośnie kwiatek.
Może krokus albo bratek?
Czekam, klombik pielęgnuję.
Kiedy w końcu wykiełkuje?
A dziś rano – nie do wiary!
Aż włożyłam okulary!….”
Patrzcie co wykiełkowało.
Wierszyk znalazłam w Internecie, nie było autora.
Nie są może idealne, bo wciąż się uczę, ale podobają się zleceniodawcy.
A tak powstały karteczki.
Projekt.
Tkaniny – farbowane ręcznie.
Malowanie – farbami do tkanin.
Szycie ręczne – wykorzystanie muliny i koralików do ozdabiania kartek.
Pikowanie, przycięcie i obrzucenie ściegiem zygzakowym.
I to już koniec. Wiedziałam, że gdy zrobię jedną to na tym się nie skończy.
















Komentarze