Blog Sylwii Ignatowskiej

Syla

  • Żurawica, Polska

Popularne

Only one 2018

III miejsce w category Storm at Sea 12TH INTERNATIONAL PRAGUE PATCHWORK MEETING

View from the window 2018

Wyróżnienie w category Seasons 12TH INTERNATIONAL PRAGUE PATCHWORK MEETING

Najnowsze wpisy

Rodzina

Październik 2011. To już ostatni quilt jaki uszyłam w październiku, a także ostatni jaki uszyłam w tamtym roku. I także w tej pracy zastosowałam tą samą metodę co w dwóch poprzednich. Na tło wykorzystałam resztkę materiału jaki pozostał mi po papudze. Nie do końca wiedziałam jakimi nićmi spikować żyrafy, więc zdecydowałam się na przeźroczyste. Wyszło […]

Papuga

Październik 2011. Październik był bardzo twórczym okresem dla mnie. W tym miesiącu powstały aż trzy różne prace. O quilcie “Przeznaczenie” już pisałam, teraz opowiem o papudze. Do stworzenia tej pracy zainspirowała mnie książka “Point, Click, Quilt!” Susan Brubaker Knapp. Autorka w swej książce zaprezentowała swe prace oraz udostępniła wzory. Wśród nich znalazły się także papugi, […]

Przeznaczenie

Październik 2011. Czy oglądając zdjęcia w internecie macie ochotę je uszyć? Bo ja tak. Oczywiście to konkretne zdjęcie przemawia do mnie, “jestem idealne, uszyj mnie”. Dziwne nie? Dlatego, bardzo wiele moich prac powstało i będzie powstawać ze zdjęć znalezionych lub zakupionych w internecie. Tak też powstał mój quilt “Przeznaczenie”. Projekt narysowany w Corelu, wydrukowany na […]

Oko opatrzności

Sierpień 2011. Bardzo lubię poznawać nowe techniki tworzenia patchworków, dlatego kupiłam sobie książkę “Quilted Symphony” australijskiej artystki Glorii Loughman. Mimo, że nie znam angielskiego książka bardzo mi się podobała. W książce tej, do tworzenia swoich prac, Gloria wykorzystała freezeer paper. Wtedy odkryłam to cudo. Jest to amerykański papier do zawijania żywności. Jedna strona papieru powlekana […]

Wielka narzuta

Kwiecień 2010. Nareszcie nowy projekt. Długo szukałam pomysłu na narzutę na łóżko. Były różne pomysły, ale nigdy żadnego nie zrealizowałam. Pewnego dnia w internecie przeglądałam, (tak mi się wydaję) japońską gazetę patchworkową i tam zakochałam się w narzucie. Nie do końca udało mi się zrobić ją taką jak na zdjęciu ale efekt końcowy i tak […]

Pasy, paski, paseczki

Styczeń 2010. Czasami tak jest, że jak człowiek coś zobaczy to potem po głowie mu to biega. Tak było z tą pracą. Zdjęcie znalezione w sieci. Zostało zachomikowane, może kiedyś coś z tego zrobię. Może. Nie ma kiedyś. Jest już i teraz. Zobaczyłam, zapisałam i myśleć o nim nie przestałam. Ha, rymnęło mi się. Nie […]

Wielkie g…

Rok 2009. Zaczęło się pięknie. A skończyło, że brak słów. Potrzebowałam tkanin, różnego koloru i w różnych odcieniach. Przecież bez tak podstawowej rzeczy quilt nie powstanie. Najlepszym rozwiązaniem było pofarbować je samemu. Naoglądałam się na You Tube jakie to proste, więc sama także postanowiłam spróbować. Oczywiście co z tego, że nie znam angielskiego, przecież wszystko […]

Magnolie

W lutym 2009 roku po raz pierwszy stworzyłam art quilty. Wtedy jeszcze nie wiedziałam że tak to się nazywa. Aby stworzyć obraz muszę najpierw go zobaczyć. Najczęściej korzystam z internetu. Tak też było w tym przypadku. Znalazłam dwa zdjęcia kwiatów magnolii. Bardzo mi się spodobały. Też chciałam mieć takie. Pomyślałam, że mogę sobie takie zrobić, […]

Rok 2009 kamieniem milowym

W styczniu 2009 roku postanowiłam uszyć patchwork dla córki. No i tu kobita, czyli ja rzuciła się z motyką na słońce. Ooo, to nie mógł być taki zwykły patchwork, o nie. To musiał być witraż i to jeszcze w serca. Wzór znalazłam w jakiejś kolorowance umieszczonej w sieci. Wydrukowałam, karteczki posklejałam, no i do roboty. […]

Coś starego 2006.

Od jakiegoś czasu nie mogę szyć. Boli mnie ręka. Lekarz mówi, że będzie lepiej. Ale kiedy? Mam jeszcze sprawną drugą rękę dlatego postanowiłam cofnąć się w czasie, ale tylko na blogu, i pokazać swoje wcześniejsze prace. Będą poukładane rocznikami mimo, że piszę o nich dopiero teraz. Mam zdolnego męża, potrafi to zrobić. Przygodę z patchworkiem […]