Zaczęło się niewinnie od przeniesienia szafy w mojej pracowni i dołożeniu kilku półek. Skończyło, a właściwie jeszcze nie skończyło na wielkiej przebudowie pracowni i bałaganie w całym domu. A przecież święta tuż, tuż.
Z tego też powodu mój dostęp do komputera jest bardzo ograniczony. Udało mi się pożyczyć na chwilę komputer syna aby…
Czytaj wiecej