SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Zaczęło się niewinnie od przeniesienia szafy w mojej pracowni i dołożeniu kilku półek. Skończyło, a właściwie jeszcze nie skończyło na wielkiej przebudowie pracowni i bałaganie w całym domu. A przecież święta tuż, tuż.

Zaczęło się niewinnie od przeniesienia szafy w mojej pracowni i dołożeniu kilku półek. Skończyło, a właściwie jeszcze nie skończyło na wielkiej przebudowie pracowni i bałaganie w całym domu. A przecież święta tuż, tuż.

Z tego też powodu mój dostęp do komputera jest bardzo ograniczony. Udało mi się pożyczyć na chwilę komputer syna aby napisać, że dzisiaj postu nie będzie.

Będą za to życzenia.

Zobaczymy się po świętach.

Komentarze

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.