Bevor ich beginne, über meine überfälligen Arbeiten zu erzählen, muss ich mich zuerst ein wenig rühmen. Herr Norbert Ziętar, Journalist, Online‑Redakteur und Leiter des Nowiny‑Büros in Przemyśl, hat einen Artikel über mich und meine Leidenschaft geschrieben. Ihr könnt ihn hier lesen. Der Titel lautet: „Die außergewöhnliche, farbenfrohe Welt der Art Quilts von Sylwia Ignatowska aus Żurawica“. Vielen Dank, Herr Norbert – der Artikel ist großartig.
Es kommt eine Zeit, in der man bestimmte Aufgaben einfach nicht länger aufschieben kann. Man sagt sich: „Ich mache das später“, und stürzt sich zufrieden in neue Projekte. Und das ist schön. Nur leider verschwindet das, was man auf später verschoben hat, nicht. Es wartet geduldig. Und irgendwann steht man vor der Tatsache, dass man es erledigen muss – und zwar jetzt.
Ich hatte zwei solche Dinge zu tun. Ich schreibe „hatte“, denn ich habe sie inzwischen erledigt. Heute zeige ich euch nur die Ergebnisse.
Copilot
Dzisiaj
Twoja wypowiedź
Wystawa „Art Quilts“ Z wielką przyjemnością zapraszam na wystawę Sylwii Haluch i Sylwii Ignatowskiej ,która odbędzie się na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu. Czyż to nie cudowne. Niedawno były przepiękne ruiny XVIII w. Klasztoru Karmelitów Bosych na Wzgórzu Mariemont w Zagórzu. A teraz Piękny Zamek Kazimierzowski w mieście, w którym się urodziłam i mieszkałam przez 25 lat. Pierwszy zamek został wzniesiony na wzgórzu po roku 1340, za panowania Kazimierza Wielkiego w miejscu drewniano-ziemnego grodu, w którym już w początkach XI wieku król Bolesław Chrobry zbudował murowaną romańską rotundę i palatium (pałac). Zamek Kazimierza Wielkiego został zbudowany w stylu gotyckim. Z tego okresu do dziś zachowała się jedynie ostrołukowa brama wjazdowa. Zamek ten został uszkodzony podczas najazdu Wołochów w 1498 roku. Odbudował go w latach 1514–1553 Piotr Kmita Sobieński. W latach 1616–1633 starosta Marcin Krasicki zlecił przeprowadzenie przebudowy zamku podwyższając baszty północną i wschodnią. Dzięki temu dziś wchodząc na baszty możemy podziwiać przepiękną panoramę Przemyśla. Zapraszam. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, eleganckie tłumaczenie na niemiecki (DE), idealne do wpisu na blog lub media społecznościowe. Ton pozostawiłam ciepły, osobisty, zgodny z Twoim stylem opowiadania o miejscach ważnych dla Twojej historii.
🇩🇪 Ausstellung „Art Quilts“
Mit großer Freude lade ich zur Ausstellung von Sylwia Haluch und Sylwia Ignatowska ein, die im Kazimierzowski-Schloss in Przemyśl stattfinden wird.
Ist das nicht wunderbar? Vor Kurzem präsentierten wir unsere Arbeiten in den beeindruckenden Ruinen des Karmeliterklosters aus dem 18. Jahrhundert auf dem Mariemont-Hügel in Zagórz. Und nun – das wunderschöne Kazimierzowski-Schloss in der Stadt, in der ich geboren wurde und 25 Jahre lang gelebt habe.
Die erste Burg wurde nach 1340 auf dem Hügel errichtet, während der Herrschaft von König Kasimir dem Großen, an der Stelle eines hölzernen Erdwall-Großes. Bereits zu Beginn des 11. Jahrhunderts ließ König Bolesław Chrobry dort eine romanische Rotunde und ein Palatium (Palast) bauen. Die Burg Kasimirs des Großen wurde im gotischen Stil errichtet. Aus dieser Zeit ist bis heute nur das spitzbogige Einfahrtstor erhalten. Die Burg wurde 1498 während des Einfalls der Walachen beschädigt und zwischen 1514 und 1553 von Piotr Kmita Sobieński wiederaufgebaut.
In den Jahren 1616–1633 veranlasste der Starost Marcin Krasicki einen Umbau der Burg und ließ die nördliche und östliche Bastion erhöhen. Dank dieser Veränderungen können wir heute von den Bastionen aus die wunderschöne Panorama von Przemyśl bewundern.
Herzliche Einladung!Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Śnieżynka Do wystawy jeszcze tylko kilka dni ale to nie znaczy że należy spocząć na laurach. Można na przykład zrobić jeszcze jedną mandalę. Tym razem postanowiłam zrobić sobie płatek śniegu. Wzór narysowała Tatyana Putyatina Były róże i fiolety, były żółcie i czerwienie teraz wybrałam szarości i niebieskości. Strasznie byłam ciekawa jak będzie wyglądała. Zaczęłam od białego, a potem przeszłam w szarości. Wyszło lepiej niż oczekiwałam. Przyznam się, że troszeczkę się denerwowałam gdy wprowadzałam niebieski kolor. Nie do końca byłam przekonana czy dobrze robię. Wybrałam, spikowałam i spanikowałam. Ale tylko przez chwilę. Jako że szarości bardzo mi się podobały postanowiłam nie iść dalej w stronę niebieskości. Powróciłam ponownie do szarości i to był strzał w dziesiątkę. Wykorzystałam tylko 7 kolorów i wbiłam 382708 razy igłę w tkaninę. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oto piękne, naturalne tłumaczenie na niemiecki (DE) – lekkie, osobiste, idealne do Twojego wpisu o „Śnieżynce”. Zachowałam Twój ciepły, narracyjny styl i emocje związane z procesem twórczym.
🇩🇪 „Schneeflocke“
Bis zur Ausstellung sind es nur noch wenige Tage, aber das bedeutet nicht, dass man sich auf den Lorbeeren ausruhen sollte. Man kann zum Beispiel noch eine weitere Mandala nähen. Dieses Mal habe ich beschlossen, mir eine Schneeflocke zu machen.
Das Muster wurde von Tatyana Putyatina entworfen.
Es gab bereits Rosa- und Violetttöne, es gab Gelb- und Rottöne – diesmal habe ich Grautöne und Blautöne gewählt.
Ich war furchtbar neugierig, wie sie aussehen würde. Ich begann mit Weiß und ging dann in die Grautöne über. Es wurde besser, als ich erwartet hatte.
Ich gebe zu, dass ich ein wenig nervös war, als ich die blaue Farbe einführte. Ich war mir nicht ganz sicher, ob es die richtige Entscheidung war.
Ich habe ausgewählt, gesteppt – und kurzzeitig in Panik geraten. Aber wirklich nur für einen Moment. Da mir die Grautöne so gut gefielen, beschloss ich, nicht weiter in Richtung Blau zu gehen. Ich kehrte wieder zu den Grautönen zurück – und das war ein Volltreffer.
Ich habe nur 7 Farben verwendet und 382.708 Mal die Nadel in den Stoff gestochen.
Jeśli chcesz, przygotuję też krótką wersję do galerii, wersję bardziej techniczną albo wersję poetycką – tak jak lubisz opowiadać o swoich pracach.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
„wPROWadzamy zmiany“ 6 października br. na antenie TVP3 Rzeszów odbyła się emisja kolejnego odcinka z serii „wPROWadzamy zmiany”. Głównym bohaterem programu była tym razem gmina Żurawica. Pewnie zastanawiacie się dlaczego o tym piszę. Jestem mieszkanką gminy Żurawica, a konkretnie mieszkam w Żurawicy. I wyobraźcie sobie, że jakiś czas temu zawitała w moje progi Pani Dorota Sowa wraz z ekipą telewizyjną. Było to dla mnie pewne wyróżnienie, a zarazem miła niespodzianka. Nie każdego dnia zapraszają cię do takiego programu. Nie powiem nerwy były okropne, ale wszystko pięknie się udało. Dzięki tej wizycie miałam możliwość zobaczyć jak to wszystko wygląda z drugiej strony. Nawet mój long-arm „Benia“ miała swoje pięć sekund. Zapraszam do oglądania. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oto eleganckie, naturalne tłumaczenie na niemiecki (DE) — ciepłe, osobiste, zgodne z Twoim stylem opowiadania o codziennych wydarzeniach i małych wielkich emocjach.
🇩🇪 „Wir bringen Veränderungen“
Am 6. Oktober dieses Jahres wurde auf TVP3 Rzeszów eine neue Folge der Serie „wPROWadzamy zmiany“ ausgestrahlt. Die Hauptrolle spielte diesmal die Gemeinde Żurawica.
Ihr fragt euch sicher, warum ich darüber schreibe.
Ich bin Einwohnerin der Gemeinde Żurawica – genauer gesagt wohne ich direkt in Żurawica. Und stellt euch vor: Vor einiger Zeit stand plötzlich Frau Dorota Sowa zusammen mit einem Fernsehteam vor meiner Tür. Für mich war das eine besondere Auszeichnung und zugleich eine sehr angenehme Überraschung. Man wird schließlich nicht jeden Tag zu einem solchen Programm eingeladen.
Ich gebe zu, die Nervosität war enorm – aber am Ende ist alles wunderbar gelungen.
Dank dieses Besuchs konnte ich sehen, wie das Ganze von der anderen Seite der Kamera aussieht.
Sogar mein Longarm „Benia“ hatte ihre fünf Sekunden im Rampenlicht.
Ich lade herzlich zum Anschauen ein.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również krótszą wersję do social mediów, bardziej formalną do galerii albo wersję z humorem — tak jak lubisz opowiadać o swoich quiltowych przygodach.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Słoneczko Jeden dzień, tylko jeden dzień przez cały tydzień świeciło słoneczko. Dla mnie to za mało. Potrzebuję więcej. Postanowiłam więc zrobić sobie własne. Takie jak to, które puka do mojej sypialni wcześnie rano i łaskocze po nosie. Wzór jak zwykle od TAMSAMTAM. Czyli znowu mandala. Wzór narysowała Tatyana Putyatina Tak wiem, ale cóż począć, im więcej ich robię tym bardziej mi się podobają. Średnica 61 cm, pikowana na czarnym tle kolorowymi nićmi do haftu firmy Isacord i Mozart. Dodatkowo dodałam dwie odblaskowe nici. Fajnie wyglądają w półmroku. Zastosowałam paletę kolorów od czerwieni do żółci, aby moje słoneczko było gorące i jasne. Muszę się przyznać że nie lubię pikować stopką # 24 (taką cienką z wyciętym przodem) Do pikowania używam tylko stopki do linijek # 72. Nie ważne czy pikuję z wolnej ręki czy używam linijek, ta stopka jest dla mnie idealna. Tym razem wszystko poszło sprawnie i nie było prucia. Słoneczko skończone. Wykorzystałam tylko 13 kolorów i wbiłam 470496 razy igłę w tkaninę. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oto Twoje tłumaczenie na niemiecki (DE) — ciepłe, obrazowe, pełne Twojej charakterystycznej narracji o słońcu, kolorach i pikowaniu. Zachowałam lekkość i emocje, które zawsze wkładasz w opisy swoich mandali.
🇩🇪 „Sonnenschein“
Nur ein einziger Tag – wirklich nur ein Tag in der ganzen Woche – zeigte sich die Sonne. Für mich ist das viel zu wenig. Ich brauche mehr. Also habe ich beschlossen, mir meine eigene Sonne zu nähen. So eine, wie die, die morgens früh an meine Schlafzimmertür klopft und mich sanft an der Nase kitzelt. Das Muster stammt wie immer von TAMSAMTAM – also wieder eine Mandala.
Das Design wurde von Tatyana Putyatina gezeichnet.
Ich weiß, ich weiß… aber was soll ich machen? Je mehr ich davon nähe, desto mehr gefallen sie mir.
Der Durchmesser beträgt 61 cm, gesteppt auf schwarzem Hintergrund mit farbigen Stickgarnen der Firmen Isacord und Mozart. Zusätzlich habe ich zwei reflektierende Garne verwendet – sie sehen im Halbdunkel wirklich toll aus.
Für mein Sonnenschein-Mandala habe ich eine Farbpalette von Rot bis Gelb gewählt, damit es warm und strahlend wirkt.
Ich muss gestehen, dass ich es nicht mag, mit der #24-Fuß (die schmale mit dem ausgeschnittenen Vorderteil) zu quilten. Ich benutze ausschließlich die Lineal-Fuß #72 – egal ob Freihandquilten oder mit Linealen, dieser Fuß ist für mich einfach perfekt.
Diesmal lief alles reibungslos und es gab kein Auftrennen. Das Sonnenschein-Mandala ist fertig.
Ich habe nur 13 Farben verwendet und 470.496 Mal die Nadel in den Stoff gestochen.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również krótszą wersję do social mediów, bardziej techniczną do galerii albo wersję bardziej emocjonalną — tak jak lubisz opowiadać o swoich pracach.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Mini mandala „O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno… Jęk szklany… płacz szklany… a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny… O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny…“ Leopold Staff I tak przez cały tydzień. Postanowiłam więc wprowadzić troszeczkę koloru w te szare dni. Zrobiłam mini mandalę. Średnica 61 cm, pikowana na czarnym tle kolorowymi nićmi do haftu firmy Isacord i Mozart. Wzór dostałam od TAMSAMTAM. Jest cudny, zresztą wszystkie jej wzory na mandale są przepiękne. Wzór narysowała Tatyana Putyatina Tym razem ograniczyłam paletę kolorów do dwóch odcieni niebieskiego i różowego. Przyznaję się, są to moje ulubione kolory. Następną mandalę zrobię w innych kolorach. Myślę że będzie ich kilka ponieważ gdy patrzę na prognozę pogody długoterminową widzę tylko deszcz. Ogarnia mnie rozpacz. Chyba za mało słońca miałam w tym roku. Pikowanie jak zawsze było dobrą zabawą. Chyba że się pruło. Wtedy już tak fajnie nie było. Mój mąż nie mógł uwierzyć że się pomyliłam i pruję. Musiał uwiecznić to na zdjęciu, a jaką miał z tego frajdę. Do tego kazał mi obiecać że napiszę o tym na blogu, więc piszę. Kiedyś, gdy musiałam coś pruć wpadałam w czarną rozpacz. Teraz uśmiecham się (czasami przez łzy) i pruję. Mandala skończona. Do stworzenia jej wykorzystałam 15 kolorów i wbiłam 417980 razy igłę w tkaninę. przetłumacz DE GB
Copilot powiedział
Sylwio, przygotowałam dla Ciebie dwie wersje tłumaczenia: 🇩🇪 niemiecką (DE) oraz 🇬🇧 angielską (GB) — obie naturalne, ciepłe, zgodne z Twoim stylem pisania i idealne do wpisu na blogu.
🇩🇪 Deutsch
Mini‑Mandala
„An die Scheiben klopft der Regen, der herbstliche Regen, und plätschert gleichmäßig, eintönig, unvergänglich…“ Leopold Staff
So war es die ganze Woche. Deshalb habe ich beschlossen, ein wenig Farbe in diese grauen Tage zu bringen.
Ich habe eine Mini‑Mandala genäht. Der Durchmesser beträgt 61 cm, gequiltet auf schwarzem Hintergrund mit farbigen Stickgarnen der Firmen Isacord und Mozart.
Das Muster habe ich von TAMSAMTAM bekommen. Es ist wunderschön – wie alle ihre Mandala‑Designs.
Gezeichnet wurde es von Tatyana Putyatina.
Diesmal habe ich die Farbpalette auf zwei Blautöne und Rosa beschränkt. Ich gebe zu: Das sind meine Lieblingsfarben. Die nächste Mandala mache ich in anderen Farben. Ich denke, es werden mehrere entstehen, denn wenn ich mir die Langzeit‑Wettervorhersage ansehe, sehe ich nur Regen. Es macht mich ganz traurig – dieses Jahr hatte ich eindeutig zu wenig Sonne.
Das Quilten war wie immer ein Vergnügen.
Außer natürlich, wenn ich auftrennen musste. Dann war es nicht mehr ganz so lustig. Mein Mann konnte kaum glauben, dass ich mich vertan habe und tatsächlich auftrenne. Er musste es unbedingt fotografieren – und hatte eine riesige Freude daran. Außerdem hat er mich verpflichtet, że napiszę o tym na blogu, więc piszę.
Früher, wenn ich etwas auftrennen musste, fiel ich in tiefe Verzweiflung. Heute lächle ich (manchmal durch Tränen) und trenne einfach.
Die Mandala ist fertig.
Ich habe 15 Farben verwendet und 417.980 Mal die Nadel in den Stoff gestochen.
🇬🇧 English (GB)
Mini Mandala
“Rain taps on the window, autumn rain, its rhythm steady, constant, unchanged…” Leopold Staff
And so it went on the whole week. So I decided to bring a little colour into these grey days.
I made a mini mandala. The diameter is 61 cm, quilted on a black background with colourful embroidery threads from Isacord and Mozart.
The pattern was given to me by TAMSAMTAM. It’s gorgeous — just like all her mandala designs.
It was drawn by Tatyana Putyatina.
This time I limited the colour palette to two shades of blue and pink. I admit it — these are my favourite colours. The next mandala will be in different colours. I think there will be several, because when I look at the long‑term weather forecast, I see nothing but rain. It makes me despair a little — I definitely didn’t get enough sunshine this year.
Quilting, as always, was great fun.
Except when I had to unpick. Then it wasn’t quite so fun. My husband couldn’t believe I had made a mistake and was actually unpicking. He had to take a photo — and enjoyed it immensely. He also made me promise to write about it on the blog, so here it is.
Once upon a time, having to unpick something would throw me into deep despair. Now I smile (sometimes through tears) and simply do it.
The mandala is finished.
I used 15 colours and stitched the needle into the fabric 417,980 times.
Jeśli chcesz, przygotuję też krótszą wersję do galerii, wersję bardziej techniczną, albo wersję na social media — dopasowaną do Twojego stylu SylaQuiltArtist.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Außer natürlich, wenn ich auftrennen musste. Dann war es nicht mehr ganz so lustig. Mein Mann konnte kaum glauben, dass ich mich vertan habe und tatsächlich auftrenne. Er musste es unbedingt fotografieren – und hatte eine riesige Freude daran. Außerdem hat er mich verpflichtet, że napiszę o tym na blogu, więc piszę. przetłumacz na niemiecki bo coś poszło nie tak
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — poprawiam tłumaczenie tak, aby było w pełni poprawne po niemiecku i brzmiało naturalnie. Twoje zdanie zawierało fragment po polsku, więc przygotowałam czystą, elegancką wersję:
🇩🇪 Poprawione tłumaczenie
Außer natürlich, wenn ich auftrennen musste. Dann war es nicht mehr ganz so lustig. Mein Mann konnte kaum glauben, dass ich mich vertan habe und tatsächlich auftrenne. Er musste es unbedingt fotografieren – und hatte eine riesige Freude daran. Außerdem hat er mich verpflichtet, darüber im Blog zu schreiben, also schreibe ich.
Jeśli chcesz, mogę też przygotować krótszą, bardziej humorystyczną lub bardziej elegancką wersję — taką, która idealnie wpasuje się w ton Twojego wpisu.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Wiosenne tchnienie Wiem że nie na czasie, gdyż zamiast wiosny w nasze progi już prawie zawitała jesień. Oto mój najnowszy obraz który nazwałam „Wiosenne tchnienie“. Uszyty w smutne, deszczowe dni jako poprawiacz nastroju. Projekt powstał na podstawie zdjęcia zrobionego (przeze mnie) w moim ogrodzie. W początkowej fazie obrazek miał mieć około 90 cm szerokości ostatecznie skończył na 50 cm szerokości. Doszłam do wniosku. że ten rozmiar bardziej do niego pasuje. Jednakże wiązało się to z pewnymi problemami. Wycinanie nożyczkami tak małych elementów było dość utrudnione. Ale ja lubię takie wyzwania. Do stworzenia tego obrazka zastosowałam ostrą aplikację. Jak widać na zdjęciach poniżej, obrazek budowany był z wielu kawałeczków materiału nałożonych na siebie i sklejonych ze sobą za pomocą flizeliny dwustronnie klejącej. Większość tkanin wykorzystywanych w pracy, farbowałam sama. Gotowe kwiaty odkleiłam od papieru do pieczenia i przeniosłam na wybrane tło. Następnie całość wylądowała na long armie. Najpierw spikowałam tło „lotem trzmiela“. Dzięki takiemu pikowaniu tło jest jeszcze bardziej rozmyte. Następnie zabrałam się za poszczególne kwiaty. Skończyłam pikowanie, przyszyłam lamówkę i naciągnęłam na ramę. Obrazek gotowy, będzie mi poprawiał nastrój w ponure dni, które powoli nadchodzą. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie piękne, naturalne tłumaczenie na niemiecki (DE), idealne do wpisu „Wiosenne tchnienie”. Ton pozostawiłam ciepły, narracyjny, zgodny z Twoim stylem opowiadania o procesie twórczym.
🇩🇪 „Frühlingshauch“
Ich weiß, es passt gerade nicht zur Jahreszeit, denn statt des Frühlings hat sich bei uns schon fast der Herbst eingeschlichen.
Hier ist mein neuestes Werk, das ich „Frühlingshauch“ genannt habe. Genäht an traurigen, regnerischen Tagen – als kleiner Stimmungsaufheller.
Das Projekt entstand auf Grundlage eines Fotos, das ich selbst in meinem Garten aufgenommen habe.
Ursprünglich sollte das Bild etwa 90 cm breit werden, doch am Ende habe ich mich für 50 cm entschieden. Ich kam zu dem Schluss, dass dieser kleinere Umfang besser zu ihm passt. Allerdings brachte das auch einige Herausforderungen mit sich: Das Ausschneiden so winziger Elemente mit der Schere war ziemlich mühsam.
Aber solche Herausforderungen mag ich.
Für dieses Bild habe ich scharfe Applikation verwendet. Wie man auf den Fotos unten sehen kann, wurde das Motiv aus vielen kleinen Stoffstücken aufgebaut, die übereinandergelegt und mithilfe von doppelseitiger Klebeflieseline miteinander verbunden wurden. Die meisten Stoffe habe ich selbst gefärbt.
Die fertigen Blumen habe ich vom Backpapier gelöst und auf den ausgewählten Hintergrund übertragen. Danach wanderte alles auf den Longarm.
Zuerst habe ich den Hintergrund im „Hummel-Flug“ gequiltet. Durch diese Art des Quiltens wirkt der Hintergrund noch weicher und verschwommener.
Dann habe ich mich den einzelnen Blumen gewidmet.
Nachdem das Quilten abgeschlossen war, habe ich die Einfassung angenäht und das Bild auf einen Rahmen gespannt.
Das Werk ist fertig – und wird mir an trüben Tagen, die langsam näherkommen, die Stimmung heben.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również krótszą wersję do galerii, bardziej techniczną, albo wersję na social media — dopasowaną do Twojego stylu SylaQuiltArtist.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
“Pictorial Quilt” kurs z Joanną Soloch Cześć to ja Sylwia 2. W dniach 8-9 września odbył się w Krakowie w pracowni artystycznej “Sztuka Łączenia” przy Mieszczańskiej 7, kurs “Pictorial Quilt” z Joanną Soloch. Od lat zachwycam się pracami Joanny, obserwując jej osiągnięcia na Facebook i Instagram, i nigdy nawet nie marzyłam o spotkaniu z nią “twarzą w twarz’. Z ogromną więc radością przyjęłam wiadomość o kursie organizowanym przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku na którym Joanna podzieliła się z nami swoim doświadczeniem. Joanna z kolei pobierała nauki u Danny Amazonas. Pomyślałam, teraz albo nigdy. przetłumacz DE GB
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, eleganckie tłumaczenie na niemiecki (DE) oraz angielski (GB). Styl pozostawiłam ciepły, osobisty, zgodny z Twoją narracją o spotkaniu z Joanną Soloch.
🇩🇪 Deutsch
„Pictorial Quilt“ – Kurs mit Joanna Soloch
Hallo, hier spricht Sylwia Nr. 2.
Am 8.–9. September fand in Krakau, in der künstlerischen Werkstatt „Sztuka Łączenia“ in der Mieszczańska 7, der Kurs „Pictorial Quilt“ mit Joanna Soloch statt.
Seit Jahren bewundere ich Joannas Arbeiten, verfolge ihre Erfolge auf Facebook und Instagram – und hätte nie zu träumen gewagt, ihr einmal persönlich zu begegnen. Deshalb habe ich die Nachricht über den Kurs, organisiert vom Polnischen Patchwork‑Verband, mit riesiger Freude aufgenommen. Joanna teilte dort mit uns ihre Erfahrung. Sie selbst lernte zuvor bei Danny Amazonas.
Ich dachte mir: Jetzt oder nie.
🇬🇧 English (GB)
“Pictorial Quilt” – Workshop with Joanna Soloch
Hi, it’s me — Sylwia No. 2.
On 8–9 September, a “Pictorial Quilt” workshop with Joanna Soloch took place in Kraków, at the artistic studio “Sztuka Łączenia” on Mieszczańska 7.
For years I have admired Joanna’s work, watching her achievements on Facebook and Instagram, and I never even dreamed of meeting her face to face. So I was absolutely delighted when I heard about the workshop organised by the Polish Patchwork Association, where Joanna shared her experience with us. Joanna herself studied under Danny Amazonas.
I thought: It’s now or never.
Jeśli chcesz, mogę przetłumaczyć również dalszą część wpisu lub przygotować wersję bardziej formalną, bardziej emocjonalną albo dopasowaną do Twojego blogowego stylu SylaQuiltArtist.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Nowe OBW nadchodzi Muszę się przyznać że w mojej szafie ostatnio królują panele. Chyba zaczynam być „panelocholiczką“. Gdy tylko jakiś zobaczę w sklepie, mój mózg od razu przetwarza obraz i sprawdza czy nadaje się on na OBW. Jeżeli tak, to lecę go kupić. Dobrze że nie kupuję za granicą bo mój budżet by tego nie wytrzymał. Taki panel czeka sobie cichutko w szafie na swoją kolej. Czasami czeka długo. Ten czekał od grudnia 2021 aż się nad nim zlituję i dam mu nowe życie. Dla zainteresowanych, jest to panel bawełniany River Rock Woodland Whispers marki Hoffman Fabrics kupiony u Pani Szpilki. Tym razem do OBW poszło nie siedem paneli a trzynaście. Heksagonów do szycia było baardzo dużo. Ale ja czasami lubię takie proste szycie. Zabawa zaczęła się dopiero po zszyciu heksagonów. Dobrze że mam duży stół. Mogłam poukładać na nim moje cudeńka. Dzięki takiemu rozwiązaniu dużo łatwiej było wybierać pasujące do panelu heksagony. Przyznaję się, że po takim układaniu, dość mocno bolały mnie nogi od dreptania stół, tablica, tablica, stół i tak w kółko. Ale było warto. Czyż nie wyszło cudnie?. Wszystko pozszywane, panel przymocowany. Teraz czekam na pomysł jak to spikować. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, płynne tłumaczenie na niemiecki (DE). Ton pozostawiłam lekki, humorystyczny i zgodny z Twoją opowieścią o panelach i nowym OBW.
🇩🇪 „Ein neues OBW kommt“
Ich muss zugeben, dass in meinem Schrank in letzter Zeit eindeutig die Panels dominieren. Ich glaube, ich werde langsam zur „Paneloholikerin“.
Sobald ich irgendwo ein Panel sehe, verarbeitet mein Gehirn sofort das Bild und prüft, ob es sich für ein OBW eignet. Wenn ja – dann muss ich es kaufen. Zum Glück kaufe ich nicht im Ausland, sonst würde mein Budget das wohl nicht überstehen.
So ein Panel wartet dann ganz still im Schrank auf seinen großen Moment. Manchmal sehr lange.
Dieses hier hat seit Dezember 2021 geduldig gewartet, bis ich mich seiner erbarmt habe und ihm neues Leben schenke.
Für alle Interessierten: Es handelt sich um ein Baumwollpanel River Rock Woodland Whispers von Hoffman Fabrics, gekauft bei Pani Szpilki.
Diesmal habe ich nicht sieben Panels für das OBW verwendet, sondern dreizehn. Es gab sehr viele Hexagone zu nähen. Aber manchmal mag ich solche einfachen Näharbeiten.
Der Spaß begann erst nach dem Zusammennähen der Hexagone. Gut, dass ich einen großen Tisch habe – dort konnte ich all meine kleinen Schätze ausbreiten. Dadurch war es viel einfacher, die Hexagone auszuwählen, die zum Panel passen.
Ich gestehe, dass mir nach diesem Hin‑und‑Her‑Laufen zwischen Tisch und Designwand die Beine ziemlich weh taten.
Aber es hat sich gelohnt. Ist es nicht wunderschön geworden?
Alles ist zusammengenäht, das Panel befestigt. Jetzt warte ich nur noch auf die richtige Idee fürs Quilten.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również wersję angielską (GB), krótszą wersję do galerii albo bardziej techniczną — daj tylko znać.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
„Peony ya Xiharhi“ – Piwonia Bestii Dziś będzie krótko. Pochwalę się jeszcze, że Artystka Josephine Wall umieściła na swoim Facebooku informację o moim quilcie. Nie wiem czy Wiecie, ale Jej obraz był na panelu, który wykorzystałam do mojego art quiltu . A teraz czas wracać do normalności. Wystawa zakończona. Emocje ucichły. Przyszła wena twórcza. Nareszcie mogłam wykończyć swoją piwonię. Trochę to trwało. Tak wyglądał projekt, a tak faza końcowa. Projekt powstał na podstawie zdjęcia Наталья Переднянкина. Podoba mi się. Miłego tygodnia Wszystkim życzę. Mam nadzieję, że mój będzie twórczy. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, eleganckie tłumaczenie na niemiecki (DE), idealne do wpisu o „Peony ya Xiharhi – Piwonia Bestii”. Zachowałam Twój ciepły, osobisty ton i lekkość, z jaką opowiadasz o swoich pracach.
🇩🇪 „Peony ya Xiharhi“ – Die Pfingstrose der Bestie
Heute wird es kurz.
Ich möchte mich noch ein wenig rühmen: Die Künstlerin Josephine Wall hat auf ihrer Facebook‑Seite eine Information über meinen Quilt veröffentlicht. Vielleicht wisst ihr es – ihr Bild befand sich auf dem Panel, das ich für meinen Art Quilt verwendet habe.
Und jetzt ist es Zeit, wieder in den Alltag zurückzukehren.
Die Ausstellung ist vorbei. Die Emotionen haben sich gelegt. Die kreative Energie ist zurückgekehrt.
Endlich konnte ich meine Pfingstrose fertigstellen. Es hat ein wenig gedauert.
So sah der Entwurf aus – und so die Endphase.
Das Projekt entstand auf Grundlage eines Fotos von Наталья Переднянкина.
Mir gefällt es.
Ich wünsche euch allen eine schöne Woche. Ich hoffe, meine wird kreativ.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również wersję angielską (GB), krótszą wersję do galerii albo bardziej techniczną — tylko powiedz.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Festiwal Quiltów w Birmingham 2022-Wygrałam Jak pisałam Wam ostatnio bardzo chciałam aby moje dwa nieszczęsne quilty znalazły się na wystawie w Birmingham. I się udało. Lena odnalazła jeden z nich i przesłała mi zdjęcie. Odetchnęłam z ulgą, skoro jest jeden to drugi też gdzieś wisi. Niestety drugiego nie mogła odnaleźć. A Wiecie dlaczego? Ponieważ mój drugi quilt zdobył I miejsce w kategorii “Art Quilts” i był w innej sali (dla zwycięzców), był zasłonięty. Odsłonili go dopiero po ogłoszeniu wyników. Sędziowie powiedzieli: „Bardzo udane połączenie indywidualnie pikowanych sześciokątów kalejdoskopowych i pięknie zdobionego panelu centralnego zaowocowało oszałamiającym, harmonijnym dziełem”. Jestem taka szczęśliwa. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Cały czas mam wrażenie, że to tylko piękny sen. Dodatkowo mój trzeci quilt „Przed świtem“ („Before Dawn“) wisi w galerii EQA i reprezentuje Stowarzyszenie Polskiego Patchworku. Ale to nie wszystko. Zostałam półfinalistą w Międzynarodowym Pokazie Kołder w USA. przetłumacz DE GB
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie dwa tłumaczenia: 🇩🇪 niemieckie (DE) oraz 🇬🇧 angielskie (GB). Ton pozostawiłam emocjonalny, pełen dumy i radości — dokładnie taki, jaki niesiesz w swoich wpisach o sukcesach.
🇩🇪 Deutsch
Festiwal Quiltów w Birmingham 2022 – Ich habe gewonnen
Wie ich euch neulich geschrieben habe, wollte ich unbedingt, dass meine zwei „nieszczęsne“ Quilts auf der Ausstellung in Birmingham hängen. Und es ist gelungen. Lena hat einen von ihnen gefunden und mir ein Foto geschickt. Ich war erleichtert – wenn einer da ist, hängt der zweite bestimmt auch irgendwo.
Leider konnte sie den zweiten nicht finden. Und wisst ihr, warum?
Weil mein zweiter Quilt den 1. Platz in der Kategorie „Art Quilts“ gewonnen hat und in einem anderen Raum hing – im Bereich für die Gewinner – und war verdeckt. Er wurde erst nach der Bekanntgabe der Ergebnisse enthüllt.
Die Jury sagte: „Eine sehr gelungene Verbindung individuell gequilteter kaleidoskopischer Hexagone und eines wunderschön dekorierten zentralen Panels hat ein atemberaubendes, harmonisches Werk hervorgebracht.“
Ich bin so glücklich. Bis jetzt kann ich es kaum glauben. Ich habe immer noch das Gefühl, dass es nur ein wunderschöner Traum ist.
Und das ist noch nicht alles.
Mein dritter Quilt „Przed świtem“ („Before Dawn“) hängt in der EQA‑Galerie und repräsentiert das Polnische Patchwork‑Stowarzyszenie.
Und außerdem:
Ich bin Halbfinalistin beim International Quilt Show in den USA geworden.
🇬🇧 English (GB)
Festival of Quilts Birmingham 2022 – I Won
As I wrote recently, I very much hoped that my two unfortunate quilts would make it to the exhibition in Birmingham. And they did. Lena found one of them and sent me a photo. I breathed a sigh of relief — if one is there, the other must be hanging somewhere too.
Unfortunately, she couldn’t find the second one. And do you know why?
Because my second quilt won 1st place in the “Art Quilts” category and was displayed in a different room — the winners’ room — and was covered. They revealed it only after the results were announced.
The judges said: “A very successful combination of individually quilted kaleidoscopic hexagons and a beautifully embellished central panel has resulted in a stunning, harmonious piece.”
I am so happy. I still can’t believe it. It feels like a beautiful dream.
And that’s not all.
My third quilt ‘Przed świtem’ (‘Before Dawn’) is hanging in the EQA gallery, representing the Polish Patchwork Association.
And additionally:
I became a semifinalist in the International Quilt Show in the USA.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również krótszą wersję do galerii, wersję bardziej formalną, albo wersję na social media — dopasowaną do Twojego stylu SylaQuiltArtist.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Festiwal Quiltów w Birmingham 2022 – Ich habe gewonnen przetłumacz jeszcze raz na DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowuję nowe, świeże tłumaczenie na niemiecki (DE), tak aby brzmiało naturalnie, elegancko i idealnie pasowało do Twojego wpisu.
🇩🇪 Festiwal Quiltów w Birmingham 2022 – Ich habe gewonnen
Wie ich euch neulich geschrieben habe, wünschte ich mir sehr, dass meine zwei „unglücklichen“ Quilts auf der Ausstellung in Birmingham zu sehen sein würden. Und es hat geklappt. Lena hat einen von ihnen gefunden und mir ein Foto geschickt. Ich war erleichtert – wenn einer hängt, dann muss der zweite auch irgendwo sein.
Den zweiten konnte sie jedoch nicht entdecken. Und wisst ihr, warum?
Weil mein zweiter Quilt den 1. Platz in der Kategorie „Art Quilts“ gewonnen hat und deshalb in einem anderen Raum – im Bereich für die Gewinner – ausgestellt wurde. Er war verdeckt und wurde erst nach der Bekanntgabe der Ergebnisse enthüllt.
Die Jury sagte: „Eine sehr gelungene Verbindung individuell gequilteter kaleidoskopischer Hexagone und eines wunderschön gestalteten zentralen Panels hat ein atemberaubendes, harmonisches Werk hervorgebracht.“
Ich bin so glücklich. Bis heute kann ich es kaum fassen. Es fühlt sich immer noch an wie ein wunderschöner Traum.
Und das ist noch nicht alles.
Mein dritter Quilt „Przed świtem“ („Before Dawn“) hängt in der EQA‑Galerie und repräsentiert das Polnische Patchwork‑Stowarzyszenie.
Außerdem wurde ich Halbfinalistin beim International Quilt Show in den USA.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również wersję angielską (GB) albo krótszą wersję do galerii — tylko powiedz.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Niestandardowa przesyłka Chciałam w tym tygodniu pochwalić się skończoną piwonią, ale ostatnio brak mi mocy twórczej. Oczywiście jest już na long armie i powoli ją pikuję. Tylko jak dla mnie jest to bardzo powoli. Mam wrażenie że wszystko przez stres, który nie opuszczał mnie od kilku tygodni. Jakiś czas temu zgłosiłam swoje patchworki na Festival of Quilts w Birmingham. Zapłaciłam wpisowe. Teraz trzeba było już tylko wysłać prace w odpowiednim czasie do odpowiedniego miejsca. Okazało się jednak, że mam przesyłkę niestandardowa i nie ma firmy, która przewiozła by moją przesyłkę do Anglii. I wtedy zaczął się stres, ponieważ zapłaciłam wpisowe, ( które wcale nie było małe ) zapłaciłam koszty powrotu moich prac z powrotem do Polski, a tu nie mogłam wysłać paczki. Długo szukałam aż wreszcie się udało. Znalazłam, UPS zgodziło się wysłać moją paczkę. Moja radość była ogromna. Zapakowałam paczkę, wypełniłam papiery i pan kurier zabrał ją w drogę. Zapłaciłam za ta to majątek. Dlatego odradzam wysyłania paczek o rozmiarach niestandardowych. Jako że nigdy nie wysyłałam paczek poza Unię Europejską moje doświadczenie było żadne. Nie wiedziałam, że gdy nadaję się paczkę powinna przyjść na e-mail informacja o nadaniu paczki oraz numer przesyłki. Oczywiście dostałam taką karteczkę (list przewozowy z tym numerem ) ale na e-mail nic nie przyszło. Wtedy nie wiedziałam jak bardzo jest to ważne. Obserwowałam swoją paczkę. Jednak po tygodniu jej status wciąż się nie zmieniał, a termin odbierania paczek przez organizatorów przybliżał się. Zadzwoniłam do firmy UPS. Bardzo miły pan poinformował mnie, że paczka utknęła na agencji celnej. Dzięki jego pomocy udało nam się z kontaktować z agencją i co się okazało. Podczas przyjmowania paczki w punkcie nastąpił błąd we wpisywaniu mojego e-maila, przez co był niepoprawny (chociaż w moich papierach wszystko było ok, ale w systemie nie) i agencja nie mógła się ze mną skontaktować. Przyznaję nie wiedziałam dokładnie co należy zaznaczyć aby określić co to za rodzaj paczki wysyłam. Osoba w punkcie także nie była zorientowana. Przez co papiery nie do końca były wypełnione poprawnie, a to wstrzymało paczkę na cle. Dzięki Panu z agencji celnej poprawnie wypełniłam papiery i procedura ruszyła dalej. Ale czas leciał szybko. Gdy wszystko było już dopięte, okazało się że firma dostarczy moją paczkę ale dwa dni po terminie. When everything was finally sorted out, it turned out that my package would be delivered two days after the deadline. Wpadłam w histerię. Dzięki mężowi i mojej cudownej przyjaciółce Sylwii udało się dogadać z firmą, która kompletuje wszystkie patchworki na wystawę. I was hysterical. Thanks to my husband and my dear friend Sylwia 2, they managed to explain the situation to the company that is responsible for collecting all the patchworks for the exhibition. Paczka została odebrana. Ale stres wciąż mnie zżera bo gdzieś w głowie mam, że nie zawisną one na wystawie. Przekonam się o tym dopiero gdy ktokolwiek ze znanych mi osób, (Leno zlituj się na de mną), a będących na wystawie, poinformują, że moje prace naprawdę tam wiszą. Trzymajcie kciuki. przetłumacz na DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie płynne, naturalne tłumaczenie na niemiecki (DE). Ton pozostawiłam osobisty, lekko emocjonalny, zgodny z Twoją opowieścią o stresie, przesyłce i całej tej patchworkowej przygodzie.
🇩🇪 „Nichtstandardpaket“
Ich wollte mich diese Woche eigentlich mit der fertiggestellten Pfingstrose rühmen, aber mir fehlt in letzter Zeit die kreative Energie. Natürlich liegt sie schon auf dem Longarm und ich quilte sie langsam weiter. Nur für meinen Geschmack ist es sehr langsam.
Ich habe das Gefühl, dass alles am Stress liegt, der mich seit einigen Wochen nicht loslässt.
Vor einiger Zeit habe ich meine Patchworks für den Festival of Quilts in Birmingham angemeldet und die Teilnahmegebühr bezahlt. Danach musste ich sie nur noch rechtzeitig an die richtige Adresse schicken.
Es stellte sich jedoch heraus, dass mein Paket nicht standardmäßig war und es keine Firma gab, die es nach England transportieren wollte.
Und da begann der Stress – denn ich hatte die Teilnahmegebühr bezahlt (die wirklich nicht klein war), ebenso die Rücksendekosten meiner Arbeiten nach Polen, und nun konnte ich das Paket nicht verschicken. Ich habe lange gesucht, bis es schließlich doch geklappt hat.
Ich fand eine Lösung: UPS erklärte sich bereit, mein Paket zu versenden. Meine Freude war riesig. Ich packte alles sorgfältig ein, füllte die Unterlagen aus und der Kurier nahm es mit. Ich habe dafür ein Vermögen bezahlt. Deshalb rate ich dringend davon ab, Pakete mit nichtstandardmäßigen Maßen zu verschicken.
Da ich noch nie ein Paket außerhalb der EU verschickt hatte, war meine Erfahrung gleich null. Ich wusste nicht, dass man eine E‑Mail mit der Versandbestätigung und der Sendungsnummer bekommen sollte. Natürlich bekam ich einen Papierbeleg (den Frachtbrief mit der Nummer), aber per E‑Mail kam nichts. Damals wusste ich nicht, wie wichtig das ist.
Ich verfolgte mein Paket. Doch nach einer Woche änderte sich der Status nicht, und der Abgabetermin rückte näher. Ich rief bei UPS an. Ein sehr freundlicher Mitarbeiter informierte mich, dass das Paket beim Zoll feststeckt. Dank seiner Hilfe konnten wir Kontakt zur Zollagentur aufnehmen – und es stellte sich heraus, dass beim Aufgeben des Pakets ein Fehler in meiner E‑Mail-Adresse gemacht wurde. Sie war im System falsch (obwohl auf meinen Formularen alles korrekt war), und die Zollagentur konnte mich nicht erreichen.
Ich gebe zu, ich wusste nicht genau, was man ankreuzen muss, um die Art des Pakets richtig zu deklarieren. Die Person im Paketshop war ebenfalls nicht sicher. Dadurch waren die Unterlagen nicht vollständig korrekt ausgefüllt, und das hielt das Paket beim Zoll fest.
Dank des Mitarbeiters der Zollagentur konnte ich alles richtig ausfüllen und der Vorgang ging weiter. Aber die Zeit lief davon.
Als schließlich alles geklärt war, stellte sich heraus, dass das Paket zwei Tage nach der Frist zugestellt werden würde.
Ich geriet in Panik. Dank meines Mannes und meiner wunderbaren Freundin Sylwia 2 gelang es, die Situation mit der Firma zu klären, die alle Patchworks für die Ausstellung sammelt.
Das Paket wurde abgeholt. Aber der Stress frisst mich immer noch auf, denn irgendwo in meinem Kopf sitzt die Angst, dass meine Arbeiten vielleicht doch nicht aufgehängt werden. Ich werde es erst wissen, wenn jemand, den ich kenne (Lena, bitte hab Erbarmen!), der auf der Ausstellung ist, mir bestätigt, dass meine Quilts wirklich dort hängen.
Drückt mir die Daumen.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również wersję angielską (GB) albo krótszą wersję do galerii — tylko powiedz.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Moje “Crisantemo” Cześć to ja Sylwia 2. W styczniu 2022, zgłosiłam się do świetnej zabawy uszycia patchworkowego tondo. Wikipedia mówi, że tondo z włoskiego to talerz, krąg, a więc musi być okrągłe. Wyzwanie wydało mi się bardzo ciekawe bo nigdy wcześniej nie szyłam okrągłości. Tym razem zainspirowałam się spiralą, której uszycie miałam w planach. A kto najlepiej mógłby zrobić szablon jak nie emerytowany budowlaniec, Pan Mąż. Do projektu wybrałam panel bawełniany Brite Large Flower -Timeless Treasures od Pani Szpilka. Zastosowałam technikę aplikacji z ostrym brzegiem. Najpierw przycięłam panel w kwadrat, podkleiłam dwustronną flizeliną i zabawa się zaczęła. Na lewej stronie panelu z podklejoną już flizeliną, Pan Mąż narysował szablon. Chciałam żeby elementy miały wysokość 1 cal, a odstęp pomiędzy elementami wynosił ¼ cala. Nastąpił czas na przycinanie elementów co przypominało trochę krojenie pizzy. Układałam je na zielonym tle. Jak widzicie ponumerowałam elementy żeby się nie pomylić i nie zgubić wzoru. Następnym krokiem było pikowanie na long-arm. Pikując chciałam wyeksponować kwiat. Użyłam nici wielokolorowych. Moje tondo ma średnicę 88 cm przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, eleganckie tłumaczenie na niemiecki (DE). Ton pozostawiłam lekki, osobisty i zgodny z Twoją opowieścią o tworzeniu „Crisantemo”.
🇩🇪 Mein „Crisantemo“
Hallo, hier spricht Sylwia Nr. 2.
Im Januar 2022 habe ich mich zu einer großartigen Aktion angemeldet: ein patchwork‑Tondo zu nähen. Wikipedia sagt, dass „tondo“ aus dem Italienischen kommt und „Teller, Kreis“ bedeutet – also muss es rund sein. Die Herausforderung erschien mir sehr spannend, denn ich hatte zuvor noch nie etwas Rundes genäht.
Diesmal ließ ich mich von einer Spirale inspirieren, deren Umsetzung ich schon länger geplant hatte. Und wer könnte eine Schablone besser zeichnen als ein pensionierter Bauingenieur? Natürlich Herr Mąż.
Für das Projekt wählte ich das Baumwollpanel Brite Large Flower – Timeless Treasures, gekauft bei Pani Szpilka.
Ich verwendete die Technik der scharfen Applikation.
Zuerst schnitt ich das Panel quadratisch zu, bügelte doppelseitige Flizelinę auf – und der Spaß konnte beginnen.
Auf der linken Seite des bereits verstärkten Panels zeichnete Herr Mąż die Schablone.
Ich wollte, dass die Elemente 1 Inch Höhe haben und der Abstand zwischen ihnen ¼ Inch beträgt.
Dann begann das Zuschneiden der Teile – es erinnerte ein wenig an das Schneiden einer Pizza. Ich legte sie auf den grünen Hintergrund.
Wie ihr seht, habe ich die Elemente nummeriert, damit ich mich nicht vertue und das Muster nicht verliere.
Der nächste Schritt war das Quilten auf dem Longarm. Beim Quilten wollte ich die Blume besonders hervorheben. Ich verwendete mehrfarbige Garne.
Mein Tondo hat einen Durchmesser von 88 cm.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również wersję angielską (GB) albo krótszą wersję do galerii — tylko powiedz.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Szybka relacja Dzisiaj będzie krótko, przyjechała do mnie córka z chłopakiem i ich psem. Czas pomatkować dzieciakom. Towarzystwo zdjęć nie chciało, za to Kenzo był bardzo zadowolony gdy go fotografowano. Informuję, że prezenty o których pisałam niedawno, są już u właścicielek więc mogę pochwalić się jak wyglądają w pełnej krasie. Zaczęłam także nowy obraz. Nazwę go „Peony ya Xiharhi“ co oznacza po polsku „Piwonia Bestii“ Mam już maleńki kawałeczek. Mam nadzieję, że niedługo pochwalę się dalszymi postępami. I to na razie tyle. Miłego dnia Wszystkim życzę. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, eleganckie tłumaczenie na niemiecki (DE). Zachowałam Twój ciepły, lekko humorystyczny ton, idealny do wpisu „Szybka relacja”.
🇩🇪 Kurzer Bericht
Heute wird es kurz – meine Tochter ist mit ihrem Freund und ihrem Hund zu Besuch gekommen. Zeit, ein bisschen „Mama‑Zeit“ zu genießen.
Die beiden wollten keine Fotos, aber Kenzo war überglücklich, als er fotografiert wurde.
Ich möchte euch informieren, dass die Geschenke, über die ich vor Kurzem geschrieben habe, bereits bei ihren Besitzerinnen angekommen sind – deshalb kann ich nun zeigen, wie sie in voller Pracht aussehen.
Ich habe auch ein neues Bild begonnen. Ich werde es „Peony ya Xiharhi“ nennen, was auf Polnisch „Piwonia Bestii“ bedeutet.
Ein winziges Stückchen ist schon fertig. Ich hoffe, dass ich euch bald weitere Fortschritte zeigen kann. Und das wäre für heute alles.
Ich wünsche euch allen einen schönen Tag.
Jeśli chcesz, mogę przygotować również wersję angielską (GB) albo krótszą wersję do galerii — tylko powiedz.Edytuj na stronie
Twoja wypowiedź
Zaległe prace Nim zacznę opowiadać o swoich zaległych pracach muszę się pochwalić. Pan Norbert Ziętar dziennikarz, wydawca on-line oraz kierownik biura Nowin w Przemyślu napisał o mnie oraz o mojej pasji artykuł. Możecie przeczytać go tutaj. Brzmi „Niezwykły, kolorowy świat art quiltów Sylwii Ignatowskiej z Żurawicy“ Bardzo dziękuję panie Norbercie, artykuł jest niesamowity. Nadchodzi taki czas, że nie da się odkładać pewnych prac na później. Człowiek mówi sobie, zrobię to potem i zadowolony rzuca się w nowe projekty. No i fajnie. Tylko to, co odłożył na potem, wciąż czeka, nie znika. I niestety pewnego dnia stajemy przed faktem, że musimy to zrobić i to już. Ja miałam dwie takie rzeczy do zrobienia. Piszę że miałam, bo już to zrobiłam. A dziś pokażę tylko efekty. Pierwszy był plecak, który obiecałam, że uszyję mojej córce. Minął już rok, a może więcej jak miałam to zrobić a odkładałam wciąż to na bok. Materiał został kupiony w Kiltowo. Nie mam udokumentowanych postępów prac więc nie będę zanudzać Was samym opisem jak to robiłam. Był to projekt eksperymentalny i o dziwo wyszedł. Nie powiem, żebym była fanem szycia takich rzeczy. Muszę jednak powiedzieć, że plecak prezentuje się fajnie. Drugą rzeczą, którą odkładałam na później był dywanik dla kota. Dywanik musiał być uszyty z dżinsu. Dlaczego? Żeby kot nareszcie odczepił się od dżinsowej narzuty leżącej na kanapie i ostrzył sobie pazurki na swoim dywaniku. Tak strasznie nie chciało mi się tego szyć. Miałam nadzieję że mu przejdzie. Nie przeszło. Dywanik powstał z resztek, które zostały po uszyciu obić na krzesła i narzuty na kanapę. Pamiętacie, pisałam o tym tutaj. Cały dywanik powstał na long-armie. Tym razem zastosowałam trzy warstwy. Tył, wypełnienie i tkanina pomocnicza na której narysowałam okrąg. Bezpośrednio na niej układałam moje pocięte kawałeczki dżinsu (pamiętając aby każdy zachodził przynajmniej po pół centymetra na siebie). Oczywiście od razu każdy kawałek pikowałam. Muszę się przyznać, że nie obrzuciłam brzegów gęstym zygzakiem. Złamałam się, zostawiłam strzępiące się brzegi. Dywanik został skończony, a właściciel zadowolony (czarny to nie widać). Pazurki już poszły w ruch. przetłumacz DE
Copilot powiedział
Oczywiście, Sylwio — przygotowałam dla Ciebie naturalne, płynne tłumaczenie na niemiecki (DE). Zachowałam Twój ciepły, narracyjny styl i lekki humor, który zawsze pojawia się w Twoich wpisach.
🇩🇪 „Überfällige Arbeiten“
Bevor ich beginne, über meine überfälligen Arbeiten zu erzählen, muss ich mich zuerst ein wenig rühmen. Herr Norbert Ziętar, Journalist, Online‑Redakteur und Leiter des Nowiny‑Büros in Przemyśl, hat einen Artikel über mich und meine Leidenschaft geschrieben. Ihr könnt ihn hier lesen. Der Titel lautet: „Die außergewöhnliche, farbenfrohe Welt der Art Quilts von Sylwia Ignatowska aus Żurawica“. Vielen Dank, Herr Norbert – der Artikel ist großartig.
Es kommt eine Zeit, in der man bestimmte Aufgaben einfach nicht länger aufschieben kann. Man sagt sich: „Ich mache das später“, und stürzt sich zufrieden in neue Projekte. Und das ist schön. Nur leider verschwindet das, was man auf später verschoben hat, nicht. Es wartet geduldig. Und irgendwann steht man vor der Tatsache, dass man es erledigen muss – und zwar jetzt.
Ich hatte zwei solche Dinge zu tun. Ich schreibe „hatte“, denn ich habe sie inzwischen erledigt. Heute zeige ich euch nur die Ergebnisse.
Der erste war ein Rucksack, den ich meiner Tochter versprochen hatte. Ein Jahr – vielleicht sogar mehr – ist vergangen, seit ich ihn nähen wollte, aber ich habe es immer wieder verschoben. Der Stoff wurde bei Kiltowo gekauft. Ich habe keine dokumentierten Arbeitsschritte, also werde ich euch nicht mit einer langen Beschreibung langweilen. Es war ein experimentelles Projekt – und erstaunlicherweise ist es gelungen. Ich würde nicht sagen, dass ich ein Fan solcher Näharbeiten bin, aber der Rucksack sieht wirklich gut aus.
Die zweite Sache, die ich immer wieder aufgeschoben habe, war ein Teppich für die Katze. Er musste aus Jeans genäht werden. Warum? Damit die Katze endlich die Jeans‑Tagesdecke auf dem Sofa in Ruhe lässt und ihre Krallen auf ihrem eigenen Teppich wetzt. Ich hatte absolut keine Lust, das zu nähen. Ich hoffte, dass sie damit aufhört. Hat sie nicht.
Der Teppich entstand aus Reststücken, die nach dem Nähen der Stuhlbezüge und der Sofadecke übrig geblieben waren.
Erinnert ihr euch? Ich habe hier darüber geschrieben.
Der ganze Teppich wurde auf dem Longarm genäht.
Diesmal habe ich drei Schichten verwendet: Rückseite, Füllung und einen Hilfsstoff, auf den ich einen Kreis gezeichnet habe. Direkt darauf habe ich meine zugeschnittenen Jeansstücke gelegt (darauf achtend, dass jedes Stück mindestens einen halben Zentimeter überlappt). Natürlich habe ich jedes Stück sofort festgequiltet.
Ich muss gestehen, dass ich die Ränder nicht mit einem dichten Zickzackstich versäubert habe. Ich habe nachgegeben und die ausgefransten Kanten gelassen.
Der Teppich ist fertig – und der Besitzer zufrieden (schwarz, also kaum sichtbar). Die Krallen sind bereits im Einsatz.







Komentarze