„Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…”
Nazwa oraz motto do mojego najnowszego obrazu, który teraz tworzę.
Jak zwykle zaczęłam od projektu. Tak, tak, wiem że znowu słonecznik, ale ostatni jest już u nowej właścicielki, a ja chciałam mieć swój własny. Tym razem w innej wersji, ponieważ nigdy nie robię ponownie tego samego projektu (nawet dla siebie choćby nie wiem jak mi się podobał).
Projekt powstał na podstawie zdjęcia PantherMediaSeller.
Wstępnie widać jak będzie wyglądał. W całym wzorze jedyne co nie do końca mi pasuje to jeden z liści. Ciągle zastanawiam się czy go zrobić czy nie.
Patrząc teraz na oba obrazki wydaje mi się, że bez liścia wygląda lepiej. Teraz już wiem, że jak będę miała dylemat dotyczący kompozycji narysuję obraz „z” i „bez” danego szczegółu i zobaczę który wygląda lepiej.
Muszę powiedzieć że chyba przesadziłam z ilością szczegółów.
Gdyby obraz miał być duży to nie było by problemów. Ale przy niewielkim rozmiarze, jaki dla niego zaplanowałam (ha ha około 1metra), wycinanie tylu malutkich szczegółów nożyczkami zrobiło się nużące i problematyczne. W trakcie pracy musiałam wprowadzać niewielkie zmiany. Żegnaj narysowany projekcie.
Słonecznik już prawie gotowy, muszę jeszcze dorobić mu płatki i będzie mu można poszukać odpowiednie tło. Ale o tym opowiem Wam dopiero za dwa tygodnie.
Następny wpis zrobi dla Was Sylwia II.
Do zobaczenia.








4 komentarzy
4 odpowiedzi do “„Carpe diem””
It is gorgeous! Can you tell me the name of the fabric you used for the seeds in the centre of the sunflower? It looks real! Thank you! I love your work. I also wondered if you sell your patterns?
Thank you very much. I used Northcott fabric from the Stonehenge collection. Unfortunately, I don’t sell projects, only my works.
[…] was hoping that after I came back from Warsaw, I would show you my quilted sunflower “Carpe diem”, which I started to quilt some time ago, but I lost my creativity and motivation. The poor thing […]
[…] że po powrocie z Warszawy pokażę Wam wypikowany słonecznik “Carpe diem” który zaczęłam szyć jakiś czas temu, ale opuściła mnie wena. Biedak wciąż czeka, upięty […]