SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Igielniki

Igielniki

W domu istne szaleństwo. Dostałam zielone światło na wymianę mebli w kuchni. Nareszcie. Strasznie długo na to czekałam.

Jednakże takie przedsięwzięcie związane jest z pewnymi problemami. Wszystkie rzeczy z kuchni zostały przełożone do mojej pracowni. Zajmują każdą dostępną powierzchnię, która jest niedostępna dla królików.

Pierwsza szafka już jest jeszcze tylko naście, nowy blat, zlewozmywak i będzie po wszystkim. HA HA. Muszę wierzyć w cuda.

Pogoda się popsuła więc trzeba było coś ze sobą zrobić gdy wszystko w domu było w rozsypce. Postanowiłam, że zrobię sobie igielniki, takie profesjonalne. Miały być trzy ale zabrakło mi lakieru.

Najpierw postanowiłam ozdobić fiiżanki na których będą umieszczone poduszeczki.

Do tego celu przygotowałam sobie filiżanki kupione w Ikei (nietrafiony zakup), lakiery do paznokci (zabrałam córce), pojemnik (po pieczarkach) na wodę, wodę (z kranu) oraz wykałaczki.

Nalałam do pojemnika (najlepiej jednorazowego) wody, a następnie powolutku zaczęłam wlewać poszczególne lakiery. Najpierw jeden a potem drugi i trzeci.

Lakier tylko w niewielkiej ilości opada na dno. Na powierzchni tworzy powłokę, którą zamieszałam delikatnie wykałaczkami tworząc wzorki.

Gdy wzorek był gotowy, zanurzyłam filiżankę w wodzie i powoli wyciągnęłam. Lakier pozostał na filiżance. Następnie powtórzyłam tą czynność na niezabarwionej części filiżanki oraz na spodeczku.

Filiżanki schły całą noc. Teoretycznie powinno być po wszystkim ale nie przewidziałam, że są to lakiery hybrydowe i że należy utrwalić je lampą UV. Poszły więc pod lampę. Dodatkowo na koniec zabezpieczyłam je klejem do decoupage.

Gdy filiżanki były gotowe zabrałam się za wieczko do nich. Obrysowałam ołówkiem górę filiżanki na grubej tekturze i wycięłam nożykiem introligatorskim.

Następnie z włókniny wycięłam stosik kółek takiej samej wielkości jak nasze wieczko.

Wybrałam tkaninę która będzie górą naszego igielnika, wycięłam pamiętając aby kółko było większe o jakieś ¾ cm.

I selected the fabric that is supposed to be the top of my pin cushion. While cutting the circle I had toremember that it should be a little bit bigger, about ¾ cm.

Gęsto sfastrygowałam zostawiając z każdej strony niewielką ilość sznurka. Przyda się podczas wiązania.

Tkaninę nałożyłam na włókninę (wygląda jak czapeczka), a na spód włókniny położyłam wyciętą wcześniej tekturę.

Nitki ściągnęłam na kartonie i zawiązałam. Zwisające nitki schowałam pod materiał.

Gotową górę dodatkowo ozdobiłam koronką i koralikami. Gdy góra igielnika była skończona, posmarowałam krawędzie pomalowanej filiżanki szybkoschnącym klejem i nałożyłam go na górę.

Tak powstały dwa śliczne igielniki.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.