Kwiecień 2010.
Nareszcie nowy projekt.
Długo szukałam pomysłu na narzutę na łóżko. Były różne pomysły, ale nigdy żadnego nie zrealizowałam. Pewnego dnia w internecie przeglądałam, (tak mi się wydaję) japońską gazetę patchworkową i tam zakochałam się w narzucie. Nie do końca udało mi się zrobić ją taką jak na zdjęciu ale efekt końcowy i tak bardzo mi się podobał.
Po niżej wstawiłam zdjęcie 1/4 wzoru z jakiego powstała narzuta.
Oczywiście wzór zaprojektowany był w Corelu (uwielbiam ten program) a następnie wydrukowany na wielu kartkach, a potem posklejany. Następnie przyłożyłam do niego flizelinię dwustronnie klejącą i odrysowałam wzór. Całość kołdry miała mieć 240 cm/240 cm.
Wielki potwór.
Wzór narysowany na flizelinie był gotowy, należało więc znaleźć dla niego tkaninę. I znów było to problematyczne. Postanowiłam farbować tkaninę. Tym razem jednak kupiłam sobie barwniki do gotowania. Intensywność koloru zależna była od długości gotowanego w nim materiału oraz jego rodzaju.
Super. Ale ja potrzebowałam materiał cieniowany. Przecież jeśli wszystko włożę do naczynia z farbą i zacznę gotować to tkanina będzie miała jednolity kolor. Co zrobić?
Wymyśliłam.
Podzieliłam tkaninę na cztery części, a następnie zaczęłam farbować ją partiami. Część tkaniny, która miała być jasna, trzymana była w barwniku krótko, następnie włożyłam tylko tą część, która miała być ciemniejsza i przytrzymałam ją w naczyniu z farbą dłużej.
Oczywiście część jaśniejszą już wyfarbowaną trzymałam nad naczyniem. A potem dokładnie powtórzyłam proces tylko z częścią tkaniny, która miała być najciemniejsza. I tak cztery razy, tyle ile było części wzoru.
Było to strasznie męczące ale efekt był fajny.
Po pofarbowaniu przykleiłam flizelinę do zabarwionej tkaniny i wycięłam wzór (cztery razy).
Następnie przykleiłam na wcześniej przygotowaną białą tkaninę bawełnianą.
Wszystkie części pozszywałam ze sobą i wypikowałam. Ci co pikują na zwykłych maszynach domowych wiedzą jaka to była katorga. Oczywiście w planach pikowanie miało być całkiem inne, ale nie było szans zrobić tego na takiej maszynie. Chyba że ręcznie.
Pikowałam od środka ku brzegowi.




Komentarze