Nawet nie wiedziałam, że farbowanie może być takie wyczerpujące. Zrobiłam sobie kilka dni przerwy aby odpocząć i nabrać sił. Jednak człowiek nie jest stworzony do „nic nierobienia”. Postanowiłam zrobić szybki dywanik dla mojego kota. Stary już się powycierał więc przyszedł czas na nowy.
Na początku planowałam kupić sobie Włóczka Cotton Spaghetti. Jest to włóczka typu T-shirt uzyskana z recyclingu, produkty uboczny przemysłu tekstylnego. Już zabierałam się za kupno, kiedy przypomniałam sobie, że mam kilka metrów bawełnianej dzianiny. Kiedyś kupiłam ją w sklepie (chyba 10 lat temu) i do dziś nie wykorzystałam. Idealnie będzie się nadawała na dywanik.
Zabrałam się do roboty. Najpierw pocięłam dzianinę na 1 cm paski (tak na oko). Trwało to dłużej niż zakładałam, ale się udało.
Pocięte paseczki pozszywałam ze sobą tworząc jeden wielki makaron. Powstała śliczna kula.
Gdy produkt był gotowy zabrałam się za szydełkowanie. Nie miałam schematu. Na poczekaniu wymyślałam wzorek co skutkowało częstym pruciem. Przeważnie dodawałam za dużo oczek przez co dywanik marszczył się. Oczywiście oznaczało to więcej prucia.
Miałam nadzieję że wystarczy mi włóczki makaronowej ale niestety zabrakło. Dodatkowy kolor kupiłam w sklepie KOKONKI . Całość prezentuje się nieźle. Kot jest zadowolony.







Komentarze