Czy macie czasami niemoc twórczą? Ja od świąt i wielkiego remontu w mojej pracowni żyłam właśnie w takiej niemocy. Zdawałam sobie sprawę, że tak być nie może, ale tak trudno było wykrzesać tą iskrę, która rozpaliła by we mnie płomień twórczy.
Aż do piątku. Wtedy to znalazłam na blogu „Persimon Dreams” świetną zabawę PROJECT QUILTING organizowaną przez Kim Lapacek. Pisze ona że „projekt nie musi być tradycyjną kołdrą, ale musi spełniać co najmniej jedno z poniższych wymagań: zawierać patchwork, zawierać aplikację, mieć 3 warstwy zszyte ręcznie lub maszynowo”. Artystka rzuca wyzwanie i każdy z biorących udział ma tydzień na jego ukończenie.
No właśnie tydzień, a ja swoje zaczęłam w piątek, a niedziela tuż, tuż.
No to do dzieła. W tym tygodniu w wyzwaniu mają dominować dwa kolory szary i żółty.
Super.
Projekt już jest, narysowany przez Beaubelle, a wykorzystany legalnie prze ze mnie. Nie jest bardzo ambitny bo nie mam już czasu, ale idealnie będzie pasował do mojej nowej pracowni.
Najpierw wydrukowałam sobie manekiny. Następnie odrysowałam je na flizelinie dwustronnie klejącej.
Cztery manekiny miały być szare, a piąty, ten w środku, żółty. Po przerysowaniu manekinów zabrałam się za przerysowywanie i wycinanie wzorków. Nigdy nie korzystam z żadnego plotera ani lasera do wycinania swoich prac. Zawsze robię to ręcznie. Muszę powiedzieć, że nie było to łatwe. Czasami niestety musiałam improwizować. Nie jest idealnie, ale się udało.
Gdy wszystko było powycinane znalazłam w szafie materiał na tło. Sama go farbowałam i do mojego projektu pasował idealnie. Następnie wszystko poprzyklejałam. Quilt prawie gotowy.
Manekiny oprócz przyklejenia do tkaniny, dodatkowo przyszyłam ręcznie ściegiem fastrygowym w kolorze szarym.
Dodatkowo żółte części pomalowałam złotą farbą brokatową w sprayu aby ładnie się mieniły.
Farbę napryskałam do maleńkiej miseczki i pędzelkiem delikatnie rozsmarowywałam na żółtej tkaninie.
Zaplanowałam, że w tle pikowania będą maleńkie sukienki.
Wyszły super. Z tyłu pracy są bardzo dobrze widoczne, ponieważ tkanina jest w jasno szarym jednolitym kolorze.
Z przodu są mniej widoczne mniej ponieważ tkanina jest w żółtoszare plamy.
Całość wyszła ślicznie.
Na końcu przyszyłam lamówkę w kolorze topu też żółto szarym.
Podoba mi się. Wyzwanie zostało ukończone.











12 komentarzy
12 odpowiedzi do “Pierwsze wyzwanie – Projekt Quilting”
very cool!
Thank you
Bardzo lubię Twoje prace i lubię też czytać opisy. Bardzo kształcące. Śliczny jest ten quilt!
Sylwia, ja namawiam Cię do próby z ploterem. Takie skomplikowane kształty tnie znakomicie. I bardzo szybko.
Weny Ci życzę przez cały rok. Wszystkiego dobrego 🙂
Aniu bardzo dziękuję. Mam nadzieję że jakaś dobra wróżka podrzuci mi w tym roku ploter. A na razie zostają tylko nożyczki
What a great project. I really like it. Thank you for taking us through the process.
Thank you
WOW! I’m beyond impressed! Thank you so much for sharing your process! It’s awesome to see things I wouldn’t have without taking a closer look. I’m glad PQ inspired you to create again!
Thank you. This challenge was very inspiring.
Beautiful. I’m impressed with your patience and your design. Your quilting is wonderful.
Thank you very much
I am in awe at the many intricate and wonderful details you incorporated into your piece…amazing!!
Thank you