“Rosa Romantica” -Frectures II
Cześć, tu Sylwia 2 melduję swoją obecność. W dzisiejszej historii będzie więcej zdjęć bo jest to trochę dłuższa opowieść o pracy którą uszyłam kilka tygodniu temu. A więc do dzieła. Ponad dwa lata temu kupiłam książkę “Fabulous Fractures” Brendy Esslinger w której Brenda opisuje jak wykonać taki quilt i jakich wzorów powinno się użyć a jakich nie należy. Najpierw uszyłam podstawowy wzór czyli paski cięte pod kątem 90 stopni, był to mały quilt który podarowałam moim wnukom. Książka odpoczywała na półce do momentu kiedy w Stowarzyszeniu Polskiego Patchworku ogłoszono wystawę pod tytułem “Kwiaty”. Pomyślałam że “fractury” będą bardzo oryginalne.
Tym razem wybrałam trudniejszą metodę czyli cięcie pasków pod kątem 60 stopni. Mój Anioł Stróż podpowiedział mi żeby najpierw uszyc próbke. Przyznam jak na spowiedzi, uszyłam kilka próbek według, jak uważałam, instrukcji zawartych w książce i żadna nie wyglądała tak jak ta przedstawiona przez autorke. Byłam bardzo nieszczęśliwa. Kiedyś gospodyni tego bloga napisała że szczęśliwa żona to szczęśliwy dom. To jest ulica dwukierunkowa-nieszczęśliwa żona to nieszczęśliwy dom. Wtedy z pomocą wkracza pan mąż, perfekcjonista. Razem tniemy, zszywamy i szukamy tego triku, ktory doprowadzi nas do perfekcji.
Udalo sie 😊
Wow…we got it 😊
A oto dokładna instrukcja jak powstawał mój 60 stopni quilt.
Jak wspomniałam wcześniej tematem są kwiaty a więc w Quilt Studio w Galerii Swoszowice kupiłam piękne róże z kolekcji “Hopelessly Romantic” Deborah Edwards .
Wyciełam cztery jednakowe motywy róż, w rozmarze 9,5×9,5 i dwa z nich oznaczyłam A a pozostałe dwa oznaczyłam B
Święta Łucjo lub Święta Katarzyno …lub jakakolwiek patronko szwaczek, wybacz.
Ponieważ cięcia są pod kątem 60 stopni więc szyjemy po skosie, postanowilam usztywnić materiał cienką flizelinka żeby był bardziej posłuszny. Usztywnilam wszystkie cztery panele.
Na lewej stronie naszych czterech “paneli” zaznaczamy linie pomocnicze. Każda z lini biegnie pod kątem 60 stopni zaczynając od każdego z czterech rogow. Linie te powinny być równoległe do lini cięcia.
Dzisiaj mamy piękny jesienny dzień i mój mąż zaprosił mnie na spacer. Nie mogę odmówić, oboje potrzebujemy trochę wytchnienia. Zapraszam więc na następne spotkanie na którym obiecuję podzielić się z wami moim doświadczeniem nabytym podczas szycia tego quiltu.





6 komentarzy
6 odpowiedzi do ““Rosa Romantica””
Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy i na piękne zdjęcia ze spaceru.
Zdjec ze spaceru nie ma ale jest duzo zdjec jak ten quilt powstawal w czesci drugiej.
Pozdrawiam i dzekuje za zainteresowanie.
Sylwia Haluch
Czekam na ciag dalszy(niecierpliwie)
Mam nadzieje ze druga czesc byla warta niecierpliwego czekania
Serdecznie pozdrawiam
Sylwia Haluch
I loved reading this especially because you wrote in English too! I also submitted my Flowers! But using other techniques.
I look forward to the next installment!!
Best wishes,
Julie Konrad-Kosicki!
Thank you Julie, this is very kind of you. What I love in quilting is a huge variety of methods to choose from.
Best wishes,
Sylwia Haluch