Oglądaliście może program „Salon sukien ślubnych”, gdzie padało kluczowe pytanie, czy to jest twoja suknia? Wtedy panna młoda mówiła, tak to moja suknia.
A czy ja mogę zadać sobie pytanie „Czy to już koniec?” Odpowiedź na pewno będzie brzmieć „Tak, tak, tak”.
Ostatnie koraliki przyszyte i pełnia szczęścia.
Pod sam koniec robót pojawił się sabotażysta. I to nie był królik. Próbował nie dopuścić do zakończenia pracy, ale został spacyfikowany.
Chwilowo brak mi sił na zaczynanie nowego projektu, ale może jutro, jak już odpocznę. Kto wie?









Komentarze