Organizatorami projektu są Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i Leśny Ogród Botaniczny „Marszewo”prowadzony przez Nadleśnictwo Gdańsk z siedzibą w Gdyni. Projekt skierowany został do członków stowarzyszenia czyli także i do mnie, bo należę.
Każdy z uczestników projektu miał za zadanie przesłać do organizatora kupon tkaniny o wymiarach 50×50 cm. Wszystkie tkaniny miały być podzielone na mniejsze kupony i pomieszane ze sobą.
Następnie każdy uczestnik miał dostać cztery mniejsze tkaniny, odpowiednik przesłanego kuponu. Naszym zadaniem było uszycie quiltu o wymiarach 50×70 cm z otrzymanych tkanin. Dodatkowo można także było użyć własnych tkanin. Oczywiście temat pracy miał odpowiadać nazwie projektu ” Z mchu i paproci”.
Then each participant received back four small pieces of different fabrics. Our task was to sew a quilt in size 50x70cm. In addition, we could use our own fabrics also. Of course, the subject of the work had to correspond to the name of the project “From Moss and Fern„.
I co tu wymyślić. Bardzo rzadko pracuję z wzorzystymi tkaninami, słabo wychodzi mi ich dobieranie oraz łączenie ze sobą. Ale myślę, że się udało.
Wzięłam tkaniny i pocięłam nożem krążkowym o falującym ostrzu na duże konfetti.
Ha, przecież mam już doświadczenie. Ale dalej nie robiłam już tak jak z konfetti czyli nie przykrywałam tiulem. Wzięłam za to flizelinę dwustronną klejącą, którą przykleiłam do spodniej warstwy topu i na niej ułożyłam swoje pocięte konfetti. Następnie przykleiłam je mini żelazkiem.
I tak miałam już z głowy tkaniny, które miałam wykorzystać, a za to urósł mi las z drzewami.
Głównym trzonem projektu, miało być drzewo a na nim mech. W ostateczności zamiast mchu zrobiła się pustułka pęcherzykowata, która zaliczana jest do porostów. Było blisko.
Całość przepikowałam wielokolorowymi nićmi, najpierw las, potem kora pierwszoplanowego drzewa, a na końcu pustułka.
A tu już gotowa praca. Jestem bardzo zadowolona. Las w tle wyszedł bardzo fajnie i cieszę się, że udało mi się wykorzystać przesłane tkaniny. Mam nadzieję, że mimo iż nie jest to mech ani paproć, bardzo nie odbiegłam od tematu. To było super doświadczenie i cieszę się, że zdecydowałam się na wzięcie udział w projekcie.
Zadanie wykonane, praca poleciała do organizatorów. Mam nadzieję, że spełni wymagania.





Komentarze