Uszyłam następne dwa bloki Dear Jane i znowu poczułam tę przyjemną satysfakcję, kiedy wszystko zaczyna układać się w całość. Ten projekt naprawdę wciąga — każdy mały bloczek to osobna historia.


W międzyczasie kończę wreszcie moją nową pracownię. Jeszcze kilka detali, ostatnie poprawki i będę mogła pokazać efekty naszej wspólnej pracy — mojej i mojego męża. Już nie mogę się doczekać, żeby podzielić się z Wami tym miejscem, które powstaje z ogromną pasją.
3 komentarzy
3 odpowiedzi do “Kolejne bloki Dear Jane i… prawie gotowa pracownia!”
Sylwia, Dear Jane w Twoim wykonaniu zapowiada się ciekawie. Miałam już kilka podejść do tej pracy. Kiedyś uszyję! Może właśnie Twoje szycie mnie zmobilizuje? Pomyślę…
Trzymam kciuki za systematyczność i pozdrawiam 🙂
P.S. Nie mogę się doczekać widoku Twojej pracowni 😉
Jolciu zapraszam do zabawy, to tylko 4 lata szycia😎. Jeden na tydzień😉. Nawet nie wiedziałam ile frajdy może być w szyciu takich bloczków😁.
„…to tylko 4 lata szycia…” Tak, tak… Może rzeczywiście czas zabrać się za szycie, a nie tylko myśleć 😉 Dziękuję za wsparcie 🙂