Dziś krótka relacja z postępów w budowie mojej pracowni.
Dach już gotowy, okna wstawione, ściany otynkowane, ogrzewanie płożone, w środę zrobiono wylewkę.





Teraz trzy tygodnie czekania żeby móc wznowić prace. Niestety wylewka musi wyschnąć. Ale to nie koniec. Czas na nowe wyzwania. Rozwalamy starą pracownię, po kawałku, metodycznie.
Dobrze, że idzie wiosna i robi się ciepło ponieważ żeby nie oszaleć dużo spaceruję. Dobrze mówią „ruch to zdrowie”.
W przyszłym tygodniu jadę do szkoły więc post napisze moja przyjaciółka Sylwia. Zobaczycie jakie fajne rzeczy robi. Ale jej zazdroszczę.
Do zobaczenia niebawem.

2 komentarzy
2 odpowiedzi do “Postępy w budowie pracowni”
Nowy komfort ż(sz)ycia się zapowiada. Pozdrawiam Sylwio 🙂
Pytanie tylko jak długo jeszcze? 😅😅😅 Całuski