Dziś mogę pochwalić się tylko niewielkimi postępami. Tak jak pisałam ostatnio, praca nad haftem płaskim jest bardzo czasochłonna, dlatego dziś niewiele mogę Wam pokazać. Chwilowo postęp prac będzie niewielki, gdyż mam kłopoty ze zdrowiem. Jedna z moich rąk odmówiła współpracy z resztą ciała, co spowodowało ostre zapalenie nadkłykcia bocznego kości ramiennej. Przyczyny „łokcia tenisisty” (bo tak nazywa się to schorzenie) to głównie przeciążenie mięśni i ścięgien w okolicy stawu łokciowego, co prowadzi do mikrourazów i degeneracji tkanek. Leczenie obejmuje odpoczynek, rehabilitację oraz stosowanie leków przeciwbólowych.



A więc czas na odpoczynek, do zobaczenia wkrótce.
2 komentarzy
2 odpowiedzi do “Druga Praca Dyplomowa – ciąg dalszy”
Sylwia, za co się nie weźmiesz, robisz to na 1000%! Jesteś pracowita i perfekcyjna „do bólu”! Jestem zachwycona Twoimi pracami. Przyznaję Ci dyplom z wyróżnieniem 😉 Tak trzymaj i niech Cię nie nękają jakieś tam łokcie tenisisty 😉 Uściski 🙂
Jolciu dziękuję i zgadzam się z Tobą że perfekcyjna aż do bólu 😅😅😅 😉