SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

FPP – „NOIR LONDON”

FPP – „NOIR LONDON”

 Cześć, to ja Sylwia 2

FPP -NOIR LONDON

Sylwia 1 przechodzi trudny okres rozbudowy domu czyli tzw. trudności techniczne nie pozwalają jej się skupić, więc biegnę z pomocą.

Ostatnio zakochałam się w technice Foundation Paper Piecing, więc tym razem przybliżę trochę tajniki tej metody.

Wzór kupiłam w Modern Quilt Patterns, tytuł NOIR LONDON, ma tylko 7 kolorów, około 300 elementow i 9 sekcji.  W pakiecie podany jest opis dla początkujących.

Cały proces szycia sprowadza sie do kilku czynności- tniesz, szpilkujesz, docinasz, szyjesz, prasujesz.

Po wydrukowaniu, wycinam poszczególne bloczki i układam do koszyczków albo woreczków według sekcji. Wybieram materiały, numeruję je i zaczynam.

Dodatkowo  zaznaczam, że ten bloczek należy do sekcji 7. F 1, F2, F3 itd. to kolejność szycia elementów a numery w kwadracikach to numer koloru materiału.

W moim projekcie numer dwa to kolor czarny. Nakładam papier na lewą stronę materialu, szpilkuję. Musi pokryć cały element plus zapas na szwy z każdej strony.

Zaginam papier na linii szycia to jest linia pomiędzy F1i F2,  podkładam materiał numer 1 czyli jasno szary, prawa do prawej.

Przeszywam po papierze wzdłuż linii.

 I sew along the paper on the sewing line.

Obracam na prawą stronę i lekko prasuję.

Obracam i załamuję papier na następnej linii szycia czyli pomiędzy  F2 i F3, odcinam zostawiając  ¼, podkładam następny materiał ( w tym przypadku jest to ten sam kolor czyli jasny szary) , prawa do prawej i przeszywam. Obracam i lekko prasuję.

 Powtarzam czynności, czyli podkładam następny element, szyję po papierku, obracam, lekko prasuję itd. Aż do uszycia całego bloczka.

Całość docinam według linii po papierku i gotowe.

A potem po uszyciu wszystkich bloczków należących do danej sekcji zszywam je razem.

I tu mamy pomocne znaki wydrukowane na papierze. Otóż wkłuwam szpilkę w te same punkty w obu bloczkach pod kątem prostym i spinam klamerką żeby  się nie przesunęły. Na moim projekcie są to gwiazdki. W ten sposób szpilkuje bloczki w paru punktach.

I przeszywam po papierku wzdłuż linii.

Po zszyciu odrywam papier tylko przy linii szycia i lekko prasuję.

I tak buduję całą sekcję.

Dopiero po uszyciu całego projektu odrywam papier bo podczas pracy może się zdażyć, że będę musiała powtórzyć szycie jakiegoś bloczka i zachowując papier, zachowuję symbole dzięki czemu z łatwością mogę go odnaleźć. 

A oto efekt moich zmagań. Przy pikowaniu, zastosowałam tylko proste linie żeby podkreślić perspektywę.

Milego szycia.

4 komentarzy

4 odpowiedzi do “FPP – „NOIR LONDON””

  1. Anna Ploch pisze:

    Latarnię musiało się ciekawie szyć 😀

    Dokładnie tak samo robię – doszłam do wniosku, że ta procedura zapewnia najlepszą precyzję. Ja jeszcze przy zszywaniu, usuwam narożniki. Wtedy papier nie wdaje się w zagnieżdżone szwy, skąd trudno usunąć resztki papieru.

    Ładny i czytelny projekt. Chyba ostatnio FPP Cię wciągnęło, prawda?

  2. Jolcia pisze:

    Och, Sylwio! A to Ci niespodzianka! Pokazywałaś już ten projekt uszyty na FB, czy się mylę? No Ty! No! Nawet nie pomyślałam wtedy, że to jest FPP! Co prawda pisałaś, że ileś tam części było w zegarze chyba… no ale nie pomyślałam… och… A to FPP! Nie umniejsza to wcale doskonałości pracy, a wręcz przeciwnie, pokazuje Twoją cierpliwość i precyzje w szyciu! Brawo Sylwia! Uściski 🙂

    • Sylwia Haluch pisze:

      Jolciu, dziekuje za cieple slowa. W zegarze jest blisko 30 elementow, musialam wprowadzic zmiany w projekcie bo zgrubienia w jednym bloczku nakladaly sie na zgrubienia w sasiednim, wiec bylo duzo prucia i duzo poprawek. Ale dobrnelam do konca. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.