SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Ilczi – Koń Winnetou

Ilczi – Koń Winnetou

Tym razem coś nowego i coś starego. Zaczniemy od starego – znowu OBW. Obraz został uszyty na zamówienie, ale nim pojechał do nowej właścicielki zadebiutował na Międzynarodowym Festiwalu Quiltów w Luksemburgu.

A teraz coś nowego. Panel z którego została wykonana praca, w całości został wykonany prze ze mnie, a następnie wydrukowany w CottonBee. Tak, tak. Nie kupicie go nigdzie. Jest to seria limitowana czyli tylko moja. Czyż nie jest piękny?

Po ułożeniu prawie wszystkich heksagonów (zostało mi tylko 4 które do niczego mi nie pasowały), zabrałam się za zszywanie wszystkiego w całość.

Następnie przypięłam, sfastrygowałam oraz przyszyłam ręcznie siódmy, a zarazem ostatni panel do zszytych heksagonów.

Naciągnęłam na ramę long-arm i zabrałam się za pikowanie. Zaczęłam od heksagonów.

Po pikowaniu przyszedł czas na koraliki, to już ostatni etap ozdabiania obrazu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.