Coś starego.
Skończyłam pikowanie i lamowanie.
Tryptyk gotowy. Wygląda niesamowicie. Nazwę go “Wycinanka”
Pikowanie nie jest idealne, ale wciąż boli mnie ręka. No cóż trudno.
Coś nowego.
Tym razem to One Block Wonder. Znalazłam w internecie świetne panele. Kupiłam i zaczęła się zabawa. Przy cięciu bardzo ciężko pomagała mi Łatka.
Układała i wyrównywała panele.
She organized and aligned the panels. 😊
Pełen profesjonalizm.
Po wycięciu i uszyciu heksagonów nastąpiło układanie. Do tego nie było już chętnych.
Wychodziło całkiem fajnie.
Potem tylko zszywanie a następnie pikowanie.
I wydawało by się że to już koniec, tylko lamówka i quilty będą gotowe. Ale nie tym razem.
Zamarzyło mi się, żeby wypikowane patchworki naciągnąć na ramę. Chciałam żeby wyglądały jak prawdziwe obrazy.
Szybciutko więc pobiegłam do sklepu, kupiłam odpowiednie deseczki i poprosiłam męża o zrobienie ramek. Piła poszła w ruch.
Następnie klejenie, skręcanie.
I ramki gotowe.
Teraz tylko obklejenie taśmą dwustronnie klejącą, nałożenie quiltu i obraz na ramie gotowy.
Wygląda super.
Żałuję tylko, że obrazy nie są takiej samej wielkości, ale przez moją nieuwagę jeden z królików dostał się na półkę gdzie leżały już pocięte panele i uznał że są za duże. Zabrał się więc za wypruwanie nitek. Trudno.
Ale i tak uważam że są niesamowite.















7 komentarzy
7 odpowiedzi do “Coś starego coś nowego”
Magical Love it. Thanks for sharing .
Thank you very much.
Magical Love it. Thanks for sharing . The different size panels will enhance the hangings.
Thank you for your kind words and idea.
Thanks for your personal marvelous posting! I certainly enjoyed reading it,
you’re a great author.I will always bookmark your
blog and will often come back very soon. I want to encourage
you to ultimately continue your great posts, have a nice evening!
O tak, mogę przysiąc, że Magia Nocy wygląda jak prawdziwy obraz. Nie tylko przepięknie się prezentuje, ale też zapewnia przepiękne sny. Dziękuję za tę odrobinę magii .
Olga
Bardzo dziękuję, cieszę się że obraz się podoba.