Trzy lata temu, tematem konkursowym wystawy patchworków w Maastricht (Open European Quilt Championships) w dniach 19-22 października 2017 był “Speed”.
Postanowiłam stworzyć quilt i wziąć udział w konkursie. Niestety festiwal się nie odbył więc i konkurs przepadł. Pozostał mi tylko obraz.
Obraz, który jest dość szczególny, ponieważ składa się z trzech części. Każda z części może być osobnym quiltem lub dzięki z szyciu ze sobą wszystkich części – jednym.
Wszystkie trzy prace narysowane zostały w Corelu.
Pierwszy quilt przedstawia geparda pędzącego w czasie wschodu słońca przez ulicę miasta.
Długo szukałam zdjęcia, które idealnie by pasowało do mojej wizji. Gepard musiał być uchwycony w biegu.
Udało się.
Po narysowaniu zwierzaka zabrałam się za szukanie ulicy po której mógłby biec. Zależało mi żeby w tle były budynki, a ulica była rozświetlona. Gdy wszystko było gotowe połączyłam geparda z ulicą i zabrałam się za tworzenie quiltu.
Zaczęłam od geparda. Zrobiłam mu piękne oczy za pomocą igły do filcowania oraz wełny czesankowej.
Następnie stworzyłam mordkę, w której zamierzałam umieścić oczy.
Gdy pysk był gotowy, po kolei robiłam łapy.
Następnie powstał tułów tygrysa do którego przymocowałam głowę.
Gdy tylna część tułowia była już gotowa zabrałam się za przednią. Moje wcześnie zrobione łapki idealnie tu pasowały.
Teraz należało wstawić oczy. I gepard gotowy.
Teraz przyszedł czas na ulicę. Zaczęłam od budynków.
Potem przyszedł czas na ulicę w smugach świateł.
Następnie wszystko razem połączyłam i zabrałam się za pikowanie.
Jeszce tylko obcięcie nitek, lamówka i obraz był gotowy.
Za tydzień opowiem o dalszych dwóch częściach quiltu.













Komentarze