SylaQuiltArtist
Stitching slow stories...

Pamiętnik Quiltera

Pamiętnik Quiltera

Quilter’s Diary

Kilka lat temu natknęłam się na post w którym jedna z quilterek opowiadała o swoim zeszycie quilera. Zachęcała, aby stworzyć sobie taki zeszyt i opisywać w nim swoje doświadczenia podczas szycia kołder.

A few years ago, I found a post where one of the quilters shared her story about writing a diary. She encouraged other quilters to write down their experiences while making quilts. 

Stwierdziłam że to bardzo dobry pomysł i postanowiłam także stworzyć sobie taki zeszyt. Niestety zwykłe zeszyty mi się nie podobały, szukałam czegoś wyjątkowego. I udało mi się.

W internecie zobaczyłam zeszyty robione ręcznie.

No i połknęłam bakcyla, musiałam nauczyć się jak stworzyć taki zeszyt. Nastąpiły wielkie poszukiwania i pewnego dnia na YouTube trafiłam na kanał “Sea Lemon” prowadzony przez Jennifer. W jednym z video tutoriali znalazłam jak zrobić taki zeszyt.

Mój służy mi już kilka lat i powoli się zapełnia. Piszę w nim swoje spostrzeżenia na temat wykonywanych patchworków, jak je zrobiłam, jakich użyłam materiałów. Wklejam też zdjęcia, które robiłam podczas procesu tworzenia quiltu oraz wszystkie dokumenty np. formularze zgłoszeniowe na wystawy.

Od kilku dni moja pracownia jest nieczynna, wymieniają w niej okna, więc szyć się nie da. Ale przecież można być kreatywnym inaczej.

Wymyśliłam więc sobie, że zrobię drugi taki zeszyt, który będzie prezentem, a przy okazji opiszę jak go robiłam. Mam nadzieję, że tutorial będzie zrozumiały, ale jeśli nie, to zawsze możecie zaglądnąć do “Sea Lemon” .

I thought to myself that I should make another handmade notebook (as a gift for someone) and this time I’ll write down how I did it. I hope my tutorial is going to be clear.  If not please go to YouTube and look for “Sea Lemon“.  

Potrzebne nam będą kartki. Mogą być zwykłe, gramatura 80 gr (czyli zwykłe jak do drukarki) lub grubsze. Ja wybrałam kartki zwykłe. Mój zeszyt będzie w rozmiarze A4 ( 210 x 297mm ) więc kartka musi być większa, rozmiar A3 ( 297 x 420 mm ).

No to zaczynamy. Składamy kartkę na pół i dobrze zaginamy (można użyć paznokci ) ja do tego celu mam drewniany patyczek (zrobiony przez męża).

Takich zgiętych karteczek musimy mieć dużo, przynajmniej 100. Następnie kartki grupujemy ( wkładamy jedną w drugą) po pięć sztuk.

Poskładane i pogrupowane kartki musimy podziurkować. Ale nim do tego dojdziemy najpierw należy zaznaczyć nasze dziurki na złożonych kartkach.

Zaznaczamy po 1 cm na każdej krawędzi, a następnie po 3 cm 3 razy. W tych miejscach zrobimy dziurki i przez te dziurki będziemy przeciągać nitkę. Znaczniki robimy tylko na środkowej kartce z każdej grupy.

Po zaznaczeniu robimy dziurki. Do tego celu można użyć grubej igły lub jakiegoś szpikulca, ja swój kupiłam w Castoramie. Pamiętajmy żeby podłożyć pod spód matę do cięcia. Przecież nie chcemy zniszczyć stołu.

Pierwsza część gotowa. Kartki zostały przygotowane. Możemy pójść dalej.

Teraz musimy zrobić okładkę. Potrzebny będzie nam gruby arkusz tektury od 1 mm do 1,5 mm. Jest to ważne ponieważ zeszyt z czasem będzie ciężki i okładka może się wyginać lub załamywać.

Tektura przygotowana. Teraz przykładamy do niej jedną ze złożonych kartek papieru i zaznaczamy jej wymiary na tekturze.

Po zaznaczeniu, dodajemy po 0,5 cm od góry i 0,5 cm od boku i rysujemy gotową linię. Tak będzie wyglądać nasza okładka. Oczywiście musimy pamiętać aby narysować dwie takie okładki. Jedna na górę, a druga na spód zeszytu.

Następnie za pomocą nożyka wycinamy nasze przyszłe okładki.

Po wycięciu obklejamy nasze okładki taśmą dwustronnie klejącą (stosuje się ją do przyklejania wykładzin), można kupić ją w Castoramie.

Tu także przydaje nam się drewniany patyczek, ale może to być także zwykła linijka.

Tekturę obklejamy z wszystkich stron, ale nie odrywamy papieru ochronnego, ponieważ jeśli oderwiemy i przez przypadek okładka przyklei nam się do innej powierzchni, to po odklejeniu od tej powierzchni, tektura będzie zniszczona.

Uwaga.

Podczas przycinania taśmy dwustronnie klejącej, na nożyczkach pozostaje klej. Możemy go usunąć za pomocą zmywacza do paznokci.

Wybieramy materiał który chcemy mieć na okładce. Ja wybrałam jedną z moich ręcznie farbowanych tkanin.

Przykładamy naszą okładkę i przycinamy tkaninę zostawiając po 4 cm z każdej strony.

Następnie po przycięciu odklejamy papier z taśmy dwustronnie klejącej i przykładamy do wyciętej tkaniny. Przyklejamy.

Gdy spód jest już przyklejony, zaginamy nadmiar materiału na wierzch oklejonej tektury. Zaginamy materiał na rogach, tworząc skos.

Po zagięciu, przyklejamy odstający na skosie materiał klejem uniwersalnym.

After bending the fabric back, use glue on the corners where the material overlaps.

Po przyklejeniu, naklejamy na wierzch ozdobny karton A4. Można także wydrukować sobie jakiś wzorek na kartonie i przykleić.

Gdy mamy już przygotowaną okładkę dodatkowo możemy zabezpieczyć jej rogi. Ja zrobiłam to za pomocą takich ozdobnych narożników.

Narożniki nałożyłam na rogi, a potem lekko przyklepałam i zacisnęłam szczypczykami.

Okładka gotowa. Teraz przydały by się dziurki przez które przepchniemy igłę z nitką w celu połączenia okładek z kartkami w całość.

Są dwa sposoby. Można zrobić dziurki za pomocą igły lub szpikulca, lub można do tego użyć takich śmiesznych narzędzi. Ja wybrałam to drugie.

There are two ways to do that. You can make holes using needle or skewer or you can use funny tolls. I chose funny tools 😊

Narzędzie z lewej robi dziurki. Narzędzie z prawej może mocować oczka, napy. Poniżej wstawiłam zdjęcie takich ozdobnych oczek.

Odmierzamy na gotowej okładce 1 cm od krawędzi wzdłuż dłuższego boku, następnie zaznaczymy 1,25 mm od góry i dołu okładki i dalej po 3 cm tak jak we wcześniej przygotowanych kartkach.

Staramy się przyłożyć dziurkacz na środku zaznaczonej dziurki i robimy po kolei dziurki.

Try to put the puncher precisely on the middle of the mark and make a hole. 

Po wykonaniu wszystkich dziurek wybieramy ozdobne oczka, wkładamy w wykonane dziurki i przymocowujemy za pomocą napownicy.

Tak wyglądają gotowe okładki.

I tu następuje koniec pierwszej części tutka. Za tydzień opowiem jak połączyć kartki z okładką.

2 komentarzy

2 responses to “Pamiętnik Quiltera”

  1. […] time it won’t be a book, like my quilter diary. It will rather be more like a spiral notebook instead. My first diary became very heavy after […]

  2. […] wird es kein Buch wie mein erster Quilter-Tagebuch. Es wird eher wie ein Spiralheft aussehen. Der erste Tagebuchband wurde nach dem Einkleben der […]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.