Blog Sylwii Ignatowskiej

Archiwum: kwiecień 2021

“Tulips versus voles” Od kilku lat o tej porze marzą mi się tulipany. Nie takie kupione ale takie wychodowane we własnym ogrodzie. Powiecie, nic prostszego, kup na jesieni cebulki i zasadź. Na wiosnę urosną. Ha i tu zaczynają się schody. Na mój ogród wprowadziły się małe zwierzątka zwane karczowniki. Są to bardzo wredne zwierzątka, które […]

Czytaj dalej

“Colorful Threads” Ile razy pikując jakiś projekt zmieniacie kolor nitki w bębenku? Pewnie nigdy się nad tym nie zastanawialiście, ja też nie, aż do teraz. Przez ostatnie dni miałam okazję pikować prześliczne quilty, które stworzyła moja przyjaciółka Sylwia. Szpulkę z nowym kolorem do bębenka przy każdej z prac wkładałam 15 albo 16 razy. Trudno dokładnie […]

Czytaj dalej

„Feltmania” No i proszę, bakcyl połknięty, pacjent (czyli ja) zarażony. Filcowe szaleństwo trwa nadal. Nie wiem jak długo, ale odkryłam sklep z filcem wełnianym. Trzeba go wypróbować. Czekam tylko na paczuszkę i do roboty. So, here we go, the bug has been swallowed,  the patient (meaning me) has been infected. The felt madness continues. I […]

Czytaj dalej

„Felt Picture-LOVE” Jestem ciekawa czy lubicie pracować z filcem? Ja do tej pory powiedziałabym, że to nie jest mój ulubiony materiał. Może dlatego, że kontakt z nim był sporadyczny. Od dziś zmieniam jednak zdanie. Filc jest fantastyczny. I am curious if you like working with felt? I would have to say that so far, this […]

Czytaj dalej